Poole natomiast powiedział, że nie ma gwarancji, iż łagodne wyhamowanie rynku nieruchomości już nastąpiło i ani, że nie grozi amerykańskiej gospodarce i temu sektorowi większe osłabienie. Ograniczenie oczekiwań na obniżki stóp w przyszłym roku wywołało trend spadkowy na większości crossów do USD. Rynek zastanawia się obecnie, czy te wszystkie pozytywne dla dolara czynniki są wycenione, czy czeka nas jeszcze kolejna fala zakupów dolarów i spadek EURUSD w okolice 1.2450. Może dzisiejsze dane dostarczą nam odpowiednich informacji i wywołają realizację zysków.
USD/PLN
USDPLN powinien dziś być pod presją, raz ze względu na korektę na EURUSD i dobry sentyment do złotego. Celem jest 3.08. Dane z USA mogą istotnie dzisiaj na rynku zamieszać. Ceny w imporcie i eksporcie, sprzedaż detaliczna i sentyment konsumentów to grupa danych dająca niezły przekrój sytuacji. Jeśli te dane wywołają dalsze umocnienie dolara to może pojawić się okazja do sprzedaży USDPLN powyżej 3.1050, lub nawet 3.11.
EUR/PLN
Nie doceniliśmy optymizmu inwestorów związanego z coraz większymi szansami na ponowne utworzenie koalicji. Skoro kolejna koalicja w takim składzie i z takimi priorytetami wywołuje optymizm to znaczy, że inwestorzy ignorują politykę albo według nich obecność Andrzeja Leppera w rządzie to najlepsze co może Polskę spotkać. Dzisiejsze dane na temat bilansu płatniczego prawdopodobnie przejdą bez echa. Wzrost inflacji we wrześniu może być tym czynnikiem, który osłabi rynek obligacji, jednak przy dobrym sentymencie jaki obecnie obserwujemy nie koniecznie musi się to przełożyć na osłabienie złotego. Przez wczorajszą decyzję sejmu do 17-ego będzie spokój, więc nie ma co liczyć na realizację zysków pod koniec tygodnia. Przełamanie 3.87 może spowodować ruch nawet w okolice 3.83, choć technicznie warunki są idealne dla korekty powyżej 3.90.