Kosze zleceń kupna nadeszły, ale rynek terminowym się temu nie przyglądał
biernie, lecz podążył za kasowym. Ba, wyprzedzał go. Baza przez chwilę
osiągnęła poziom 50 pkt. Mamy, co oczywiste, nowe maksy sesji. Do szczytu
brakuje nam ledwie 120 pkt. Każdy umie liczyć. Poziom optymizmu narasta,
bo już za rogiem czają się nowe historyczne rekordy. Spokojnie - studźmy