Reklama

TMS: Komentarz poranny

Piątek bez istotnych danych makroekonomicznych Rynek krajowy: Czwartkowa sesja przyniosła jednak dosyć wyraźne umocnienie naszej waluty, która zyskiwała za sprawą poprawy sytuacji w całym regionie. Do rekordowego poziomu od maja b.r. umocnił się węgierski forint. Inwestorzy chętnie kupowali także słowacką koronę.

Publikacja: 20.10.2006 10:02

Outsiderem były tylko Czechy, jednak to można wytłumaczyć problemami natury politycznej - proces sformowania rządu nie okazał się udany i mówi się o konieczności przeprowadzenia wcześniejszych wyborów w ciągu najbliższych miesięcy. Wracając do złotego - dzisiaj o godz. 9:43 rano za jedno euro płacono 3,8620 zł, a za dolara 3,0590 zł.

Złotemu pomogły także opublikowane ostatnio dane makroekonomiczne, a także uspokojenie się sytuacji na scenie politycznej. Samoobrona zrezygnowała z postulatu przyznania bezterminowego zasiłku dla bezrobotnych, a środowa publikacja danych o produkcji przemysłowej za wrzesień pokazała, że roczna dynamika wzrostu PKB utrzyma się na wysokim poziomie. Dodatkowo członkowie Rady Polityki Pieniężnej wyraźnie dają do zrozumienia, że stopy procentowe zostaną podniesione najwcześniej w I kwartale b.r. Bardzo dobre mamy także wykonanie budżetu - według ogłoszonych wczoraj przez resort finansów informacji po październiku wyniosło ono najprawdopodobniej 60-61,50 proc. rocznego planu.

Dzisiaj inwestorzy nie otrzymają żadnych istotnych publikacji danych makroekonomicznych. Bliskość ważnych poziomów technicznych - 3,85-3,8550 zł za euro i 3,0500-3,0550 zł na dolarze powoduje jednak, że pole do dalszej aprecjacji złotego w krótkim terminie wydaje się niewielkie. Tym samym okolice 3,86 zł na EUR/PLN i 3,0550 zł na USD/PLN sugerowalibyśmy wykorzystać do zakupów. Celem dla tego ruchu mogą być odpowiednio rejony 3,8850 zł i 3,0850 zł.

Rynek międzynarodowy:

Czwartek przyniósł wyraźne osłabienie dolara na rynkach światowych. W efekcie na EUR/USD doszło do przebicia poziomu figury 1,26 i przetestowany został mocny opór na 1,2640. Dzisiaj rano "zielony" odrobił część strat i wydaje się, że ma szanse na więcej. O godz. 9:43 za jedno euro płacono 1,2622 dolara i naszym zdaniem kurs EUR/USD może spaść dzisiaj w okolice 1,2580.

Reklama
Reklama

Ostatnie dni pokazały, że inwestorzy zdyskontowali już większość pozytywnych dla dolara informacji - dla większości członków FED większym problemem wydaje się być wciąż inflacja, niż ryzyko spowolnienia gospodarki - tym samym do obniżki stóp procentowych w USA nie dojdzie szybko. Z kolei wczoraj po południu klimat pogorszyły publikacje danych o aktywności sektora wytwórczego w regionie Filadelfii w październiku. Mocny spadek z września został pogłębiony i odczyt wyniósł "minus" 0,7 pkt. wobec "minus" 0,4 proc.

Dzisiaj na rynek nie napłyną żadne istotne publikacje danych makroekonomicznych. Inwestorzy mogą wprawdzie zacząć pozycjonować się pod przyszłotygodniowe posiedzenie FED i dane o wzroście PKB w III kwartale, chociaż kilka dni na rynku FX to nieraz wieczność. Wydaje się, zatem, że większy wpływ na notowania będzie miała dzisiaj analiza techniczna. A ta nie wyklucza dzisiaj korekty wcześniejszego ruchu, chociaż w perspektywie kilku tygodni ostatnie sygnały potwierdzają nasze prognozy odnośnie wzrostów EUR/USD w perspektywie do końca roku.

Sporządził:

Marek Rogalski

Główny analityk walutowy

DM TMS Brokers S.A.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama