Notowania EUR/USD powróciły poniżej poziomu figury 1,26 i wydaje się, że jeszcze dzisiaj przetestują okolice 1,2560. Ewentualny powrót w okolice 1,2610 można wykorzystać do krótkoterminowej sprzedaży euro za dolary.
Piątek nie przyniósł żadnych istotnych publikacji danych makroekonomicznych i podobnie będzie także dzisiaj. Jedyną istotną informacją, jaka się pojawiła była sobotnia wypowiedź francuskiego ministra finansów, który stwierdził, iż obecna wycena wspólnej waluty na rynkach w pełni właściwa i tak powinno pozostać, co rynek odebrał za pewną próbę werbalnej interwencji. Thierry Breton w większym stopniu odniósł się jednak do japońskiego jena, którego słabość, także w relacji do euro prowadzi do spadku opłacalności eksportu z krajów "dwunastki".
Kluczowe dla notowań EUR/USD informacje zaczną spływać tak naprawdę dopiero w środę, kiedy to poznamy niemiecki indeks Ifo i decyzję amerykańskiego banku centralnego w kwestii stóp procentowych. Wprawdzie nikt nie oczekuje zmiany ich poziomu (5,25 proc.), to jednak opinie, co do dalszego kształtu polityki FED są nieco podzielone. Mimo, że członkowie tego gremium najpewniej powtórzą sformułowania o utrzymującym się ryzyku inflacyjnym, to jednak uczestnicy rynku spekulują obecnie o terminie pierwszej obniżki stóp procentowych. Powtarza się okres I kwartału przyszłego roku, chociaż naszym zdaniem może być to za wcześnie. Sygnały spowolnienia amerykańskiej gospodarki nie są aż tak bardzo widoczne, a ostatnie odczyty danych o inflacji pokazują, że ten problem nadal istnieje. Niemniej jednak więcej na temat bieżącego stanu gospodarki powiedzą dane makroekonomiczne, które poznamy w II połowie tygodnia. Kluczowy będzie tutaj piątkowy odczyt dynamiki PKB za III kwartał.
Rynek krajowy:
Początek nowego tygodnia nie przynosi na razie większych zmian w poziomie złotego, chociaż warto zwrócić uwagę na piątkowe odbicie w trakcie sesji od technicznych poziomów 3,8550 zł dla EUR/PLN i 3,0550 zł na USD/PLN. W poniedziałek rano za jedno euro płacono 3,8620 zł, a za dolara 3,0690 zł.