Sporo kart zostanie odkrytych w środę, gdy poznamy zarówno decyzję władz monetarnych w USA, jak również naszej RPP. W obu przypadkach szacuje się, że cena pieniądza pozostanie na niezmienionym poziomie, natomiast niewiadomą pozostaje jedynie wydźwięk komunikatów uzasadniających decyzje. Jeśli chodzi o dane makroekonomiczne z krajowego rynku, to od rana poznamy dziś informacje na temat wrześniowej sprzedaży detalicznej, jak również stopy bezrobocia. Szacuje się, że sprzedaż wzrośnie o 13,3%, natomiast bezrobocie wyniesie 15,3%. Oprócz tych danych w godzinach popołudniowych dostaniemy również dane na temat wrześniowej inflacji bazowej netto, która spodziewana jest na poziomie 1,4%. Można zakładać, że te dane będą przez graczy dosyć pilnie obserwowane, bowiem od nich właśnie może zależeć nie tyle decyzja RPP (bo tu raczej niespodzianki nie będzie), co wspomniany wydźwięk komunikatu po decyzji.
USD/PLN
Umocnienie dolara na głównych parach znalazło swoje odbicie również w umocnieniu amerykańskiej waluty względem złotego. Technicznie nie należy się temu specjalnie dziwić, bowiem w piątek doszło do zatrzymania na wsparciu w strefie 3,0500/50, a ponadto można było przy tej cenie wyznaczyć także dolne ograniczenie spadkowego kanału. Obecnie można zakładać, że gracze będą się starali doprowadzić do dalszego wypełniania formacji kanału. Jego górne ograniczenie znajduje się aktualnie przy cenie ok. 3,1050/60. Dopiero przełamanie tego poziomu nieco polepszałoby krótkoterminową sytuacją posiadaczy długich pozycji, bowiem sugerowałoby to kolejny atak na kluczową strefę oporu w rejonie 3,15. Póki kurs oscyluje w zakresie wspomnianego kanału, cały czas większym prawdopodobieństwem cechuje się wariant dalszego wzrostu wartości złotego.
EUR/PLN
Osłabienie złotego widoczne wczoraj było także na parze względem euro. Tutaj jednak złoty stracił niewiele, a ponadto doszło do tego z okolic istotnego wsparcia, jakim jest sierpniowy dołek w okolicy 3,85. Krótkoterminowo można się więc było spodziewać, że popyt będzie próbował bronić tego poziomu. Obecnie za istotny opór należałoby uznać cenę 3,91, natomiast wyżej również poziom 3,9250. Ich przekroczenie otwierałoby drogę do ponownego zmierzenia się z rejonem 3,99. Jak na razie, kurs oscyluje tuż przy minimach całej, miesięcznej fali spadkowej, zatem w krótkim terminie nadal przewagę należałoby przypisywać posiadaczom krajowej waluty.