Efektem był test jednego ważniejszych oporów na 3121 pkt. Udało się go naruszyć, ale indeks po wzrostowym otwarciu szybko zaczął słabnąć. Zwyżka kontraktów została wyhamowana i powróciły one w pobliże poziomu otwarcia. Tu z kolei popyt zdołał zatrzymać spadki, ale ograniczał się do obrony i nie był w stanie mocniej pociągnąć rynku do góry. W efekcie zapanowała konsolidacja, a aktywność była bardzo mała. Przed południem poprzednie minima zostały pogłębione, jednak przecena nie była mocna i na początku drugiej połowy nastąpił powrót do konsolidacji. Dwie godziny przed końcem doszło nawet do testu powyższego oporu, ale zakończył się on niepowodzeniem. Szuka ta udała się pół godziny później, kiedy to optymistyczna reakcja na dane z rynku pracy w USA skutkowała silnym skokiem do góry. Bez problemów pokonane zostały także inne bariery, jak choćby 3150 pkt. i dopiero na 3159 pkt. wzrost został zatrzymany. Do głębszego odreagowania jednak nie doszło i reszta notowań upłynęła pod znakiem stabilizacji, a zamkniecie znalazło się minimalnie powyżej poziomu 3150 pkt.
Sytuacja po piątkowej sesji nieco się poprawiła, jednak na większy optymizm jest jeszcze za wcześnie. Lekko pozytywnym elementem jest sforsowanie pierwszych ważniejszych oporów, w tym zwłaszcza poziomu 3150 pkt. Jest to dolne ograniczenie konsolidacji, którą kontrakty opuściły w poniedziałek, jednak na razie przebicie jest na tyle nieznaczne, że nie można jeszcze przesądzać, że negatywny sygnał, jakim było wybicie dołem został ostatecznie anulowany. Niektóre z przesłanek sugerują, że popyt może starać się potwierdzić sforsowanie, a należy do nich m.in. lekka poprawa w układzie wskaźników. Najlepiej zaprezentowały się szybkie oscylatory, z których większość dała sygnały kupna wychodząc z obszarów wyprzedania. Do góry zawrócił również ROC, który minimalnie przełamał linię neutralną. Słabo zachowuje się natomiast nadal MACD i jedyną jego reakcją na zwyżkę było zmniejszenie dynamiki spadku. Jeśli uda się potwierdzić powrót do trendu bocznego może to być pretekstem dla do kolejnych oporów - na 3194 pkt. oraz w pobliże górnej linii niewielkiego kanału spadkowego, znajdujące się obecnie na 3220 pkt. W tych rejonach trzeba jednak liczyć się z aktywniejszą obroną podaży i jest spore ryzyko, że bariery te wyznaczą zasięg ewentualnego dalszego odbicia.