Reklama

TMS: Komentarz poranny

W poniedziałek możliwa stabilizacja na złotym Rynek krajowy: Piątek przyniósł dosyć wyraźne umocnienie naszej waluty, zwłaszcza po południu. W efekcie doszło do przełamania istotnego poziomu 3,85-3,8550 zł na EUR/PLN, co z technicznego punktu widzenia otwiera drogę na jeszcze niższe poziomy. Z kolei na USD/PLN trend spadkowy jest widoczny już od dłuższego czasu, a wyznaczają go notowania EUR/USD na rynkach międzynarodowych.

Publikacja: 06.11.2006 08:50

Dzisiaj rano za jedno euro płacono 3,8380 zł, a za dolara 3,0220 zł.

Siła naszej waluty to wynik nadal dosyć dobrego klimatu panującego w naszym regionie i dobrych danych makroekonomicznych z Polski. Nie bez znaczenia była także piątkowa, popołudniowa decyzja Trybunału Konstytucyjnego, który stwierdził, że ostatnia nowela do ustawy o ordynacji samorządowej była zgodna z konstytucją - to oddaliło ewentualne ryzyko polityczne związane z terminem lokalnych wyborów. W kwestii danych makroekonomicznych to zeszłotygodniowe pozytywne słowa wicepremier Zyty Gilowskiej nt. perspektyw kształtowania deficytu budżetowego znajdują swoje przełożenie - w piątek po południu resort finansów poinformował, że po dziesięciu miesiącach b.r. wykonanie rocznego planu deficytu może wynieść 54,0-55,0 proc. wobec 60-61,5 proc. szacowanych wcześniej. W efekcie w tym roku deficyt może być niższy, o co najmniej 2 mld zł - to wynik wyższych dochodów z VAT i akcyzy. Z kolei w wywiadzie dla dzisiejszej "Gazety Prawnej" minister Gilowska stwierdziła, że Polska powinna być gotowa na przyjęcie euro w 2010 r., kiedy to odbędzie się referendum w tej sprawie.

Dzisiaj rynek nie otrzyma wielu istotnych informacji poza przetargiem rocznych bonów skarbowych o wartości 0,8 mld zł. Większy wpływ na notowania złotego mogą mieć, zatem notowania EUR/USD na rynkach światowych i klimat w regionie. Dzisiaj spodziewalibyśmy się wahań EUR/PLN w przedziale 3,8300-3,8550, a w przypadku USD/PLN sugerowalibyśmy wykorzystać rejon 3,01 do krótkoterminowych zakupów z celem do 3,04. To wynik spodziewanego przez nas spadku notowań EUR/USD w najbliższym czasie.

Rynek międzynarodowy:

Końcówka ubiegłego tygodnia okazała się bardzo dobra dla amerykańskiej waluty, która zdołała odrobić część strat z poprzednich dni. Przyczyniły się do tego lepsze od oczekiwań dane z rynku pracy w USA za październik. Wprawdzie w tym okresie przybyło "tylko" 92 tys. nowych miejsc pracy w sektorach pozarolniczych wobec prognozowanych 125 tys., to jednak pozytywnie została odebrana rewizja danych za wrzesień - z 51 tys. do 148 tys., a także spadek stopy bezrobocia do 4,4 proc. Informacje te pokazały, że amerykańska gospodarka nie ma się aż tak źle jak sądzono i oddaliły perspektywę rychłej obniżki stóp procentowych przez FED. To potwierdził także odczyt indeksu ISM dla sektora usług, który nieoczekiwanie wzrósł w październiku aż do 57,1 pkt. przy szacowanych 54,5 pkt. W efekcie w piątek po południu notowania eurodolara oscylowały nieco poniżej figury 1,27.

Reklama
Reklama

Dzisiaj rano notowania EUR/USD nie zmieniały się znacząco. O godz. 9:16 za jedno euro płacono dokładnie 1,2700 dolara. Dzisiaj uwaga rynku skupi się na danych ze strefy euro (październikowe indeksy PMI dla sektora usług i inflacja PPI we wrześniu), a po południu zaplanowane zostały wystąpienia aż trzech członków FED (Michaela Moskowa, Sandry Pianalto i Janet Yellen). Ich słowa mogą mieć pozytywny wpływ na notowania dolara, gdyż potwierdzą, że oczekiwania na ewentualną obniżkę stóp procentowych są przedwczesne. Dzisiaj ewentualne odbicie EUR/USD do 1,2730 sugerowalibyśmy wykorzystać do sprzedaży z celem do 1,2670, a później 1,2640 zakładanych w analizie tygodniowej.

Sporządził:

Marek Rogalski

Główny analityk walutowy

DM TMS Brokers S.A.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama