Reklama

Rynek eurodolara - wciąż na krawędzi.

Wczorajsza sesja to dwa różne obrazy rynku. Pierwsza część to osłabienie się dolara do euro z poziomu 1.2763 do 1.2806. Po południu rynek zmienił się i dolar zaczął się umacniać do poziomu 1.2746 za euro. Taki scenariusz był najprawdopodobniej spowodowany różnymi reakcjami Europy i USA na wstępne wyniki wyborów do Kongresu.

Publikacja: 09.11.2006 08:04

Reakcja w czasie handlu za Atlantykiem wskazuje na brak woli osłabienia dolara, co może oznaczać iż inwestorzy dobrze przyjęli ten wynik. W wyższej izbie parlamentu demokraci posiadają większość tylko dzięki jednemu senatorowi, co w przełożeniu na liczbę głosów daje ok. 7000 wyborców. W trakcie sesji azjatyckiej taka optymistyczna reakcja nie była kontynuowana i waluta amerykańska pozostawała w zakresie wahań pomiędzy 1.2750, a 1.2766. W ślad za rynkiem walutowym podążał rynek złota. W tym samym okresie metal ten stracił na wartości ok. 12 usd/oz z poziomu 625.30 do 613.10 usd/oz. Wczorajsze wydarzenia na rynku były determinowane tylko przez wydarzenia polityczne, ponieważ z ważniejszych danych do wiadomości publicznej podano tylko zmianę zapasów paliw w USA. Zapasy ropy wzrosły o +0.4.

Dziś zostaną podane dane makro z USA dotyczące ilości nowo rejestrowanych bezrobotnych, prognoza 315 tys poprzednia wartość to 327 tys oraz bilans handlu zagranicznego, prognoza (-66)mld poprzednio (-69.9)mld. Należy zwrócić uwagę, iż ostatnio dane okazują się obarczone wysokim błędem prognozy co wpływa na nieprzewidywalne reakcje rynku. W przyszłym tygodniu poznamy decyzję FOMC w sprawie stóp procentowych. Do tego czasu rynek może wyczekiwać w zakresie już wyznaczonej konsolidacji. Na rynku pojawiły się pogłoski iż stopy w USA mogą zostać podniesione w przyszłym roku do poziomu 6% z obecnych 5.25%. Podniesienie stóp do takiego poziomu mogłoby świadczyć o dalszym rozwoju gospodarki amerykańskiej.

O godzinie 09:00 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,2779 dolara.

Sytuacja techniczna eurodolara: ostatnie kilkanaście godzin niewiele wniosło do dotychczasowego obrazu tej pary. Sygnalna 1,2765 została tylko czasowo naruszona. Rynek, a raczej tworzący go inwestorzy czekają z związku z tym najprawdopodobniej na sygnały makroekonomiczne. (szczególnie te ze Stanów Zjednoczonych). Do czasu ich publikacji nie można wykluczyć scenariusza utrzymania się notowań w widocznej podczas wczorajszych godzin handlu konsolidacji. Układ techniczny wskaźników intra day po raz kolejny sprzyja niedźwiedziom. Najbliższy opór, który w przypadku testowania może okazać się dobrym miejscem do odnawiania krótkich pozycji znajduje się w rejonie 1,2780 - 1,2790. Istotne wsparcia natomiast wyrysować można na 1,2740 i 1,2680.

RYNEK KRAJOWY

Reklama
Reklama

Rynek złotego pozostawał pod wpływem wydarzeń na świecie. Najpierw złotówka straciła na wartości, by potem zyskać i odrobić straty. Najniżej złotówka była notowana 3,0101 do dolara. W stosunku do euro złotówka pozostaje w konsolidacji pomiędzy 3,8235, a 3,8391. Wciąż utrzymuje się dobry sentyment do naszej waluty. Można to zaobserwować po kursach waluty jak również zachowaniu rynku papierów wartościowych. Indeksy polskie wciąż pną się do góry pomimo niewielkich korekt, osiągając bardzo duże obroty. WIG20 przebił poziom 3200 pkt. Nawet sprzedaż akcji pracowniczych PKO BP nie wpłynęła na wartość indeksu o co niektórzy analitycy się obawiali. Może to świadczyć o dalszym dużym napływie kapitału do naszego kraju.

Obecnie (odczyt z godziny 09:00) za jednego dolara trzeba zapłacić 2.9952 złotego, natomiast za wspólną walutę 3.8290 złotego.

Sytuacja techniczna na rynku złotego: wczorajsza sesja nie wniosła praktycznie nic nowego do obrazu polskiej waluty. Jedynym novum jest utrzymanie się notowań na parze USD/PLN trzecią sesję z rzędu powyżej wskazywanych we wcześniejszych komentarzach wsparć 2,9800 - 2,9900. Potwierdzałoby to sygnalizowaną możliwość zbliżającej się korekty. Z technicznego punktu widzenia dzisiejsza sesja okazać się może w związku z tym ostatnią, kiedy będzie można oczekiwać trwałego przełamania tych miejsc charakterystycznych. Jako sygnalną potwierdzającą krótkookresowy powrót na rynek mocniejszego dolara względem złotego przyjąć można poziom 3,0150. W odniesieniu do pary EUR/PLN sytuacja pozostaje nadal bez zmian. W dalszym ciągu zasięg aprecjacji złotego pozostaje większy. Jedynym negatywnym elementem, jaki zaczyna coraz wyraźniej rysować się na horyzoncie jest czas, który nie jest sprzymierzeńcem zwolenników mocniejszego złotego. Dzisiejszy układ wskaźników intra day sugeruje możliwość ataku na wczorajsze ekstrema 3,8350 - 3,8400. Czynnikiem hamującym wzrosty na tej parze może okazać się propopytowy sentyment na warszawskim parkiecie, co skutkować może znacznemu ograniczeniu wzrostów.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama