W ostatnich godzinach dolar wyraźnie wzmocnił się tylko wobec funta. Obecnie para ta testuje poziom 1,9048 dolara, wobec 1,9105 w piątek na zamknięciu i 1,9151 dziś w nocy. Tak dynamiczne spadki GBP/USD, to efekt opublikowanych październikowych danych o inflacji PPI w Wielkiej Brytanii.
W relacji rocznej spadła ona do 1,7 proc. z 1,8 proc. we wrześniu, podczas gdy analitycy prognozowali jej wzrost do 1,9 proc. Październikowy spadek rocznego wskaźnika inflacji PPI oznacza, że jest ona najniższa od marca 2004 roku, kiedy wyniosła 1,4 proc. Takie dane nie tylko zdecydowanie zmniejszają ewentualne szanse na podwyżkę stóp procentowych przez Bank Anglii, ale również stawiają pewien znak zapytania przy tym, czy sensowna była zeszłotygodniowa podwyżka stóp procentowych o 25 punktów bazowych do 5 proc.
Dotychczasowe, dość znacznie zmiany na głównych parach, powinny teraz ustąpić miejsca stabilizacji. Brak dziś publikacji ważnych danych makroekonomicznych, przy dużej ilości ich publikacji w kolejnych dniach, powinny sprzyjać niewielkim zmianom notowań na poziomach zbliżonych do obecnych.
Obecny tydzień jest niezwykle bogaty w wydarzenia i publikacje makroekonomiczne. W zasadzie, pomijając dzień dzisiejszy, każdego dnia publikowane będą dane, które mogą wywołać bardzo silne wahania. We wtorek rano inwestorzy poznają listopadowy odczyt indeksu koniunktury niemieckiego ZEW, później natomiast dane o inflacji PPI i sprzedaży detalicznej w USA. W środę zostanie opublikowana listopadowa wartość indeksu NY Empire State oraz protokół z ostatniego posiedzenia FOMC. Czwartek natomiast, to już dane o inflacji CPI w USA, przepływie kapitałów oraz indeksie Fed z Filadelfii. Tydzień zakończy się natomiast publikacją październikowych danych o zezwoleniach i rozpoczętych budowach domów w Stanach.
Marcin R. Kiepas