Reklama

X-TRADE: Złoty zyskuje, dalsze zmiany uzależnione do danych

Wtorkowy poranek przynosi nieznaczne umocnienie złotego. O godzinie 9:00 kurs EUR/PLN testował poziom 3,8185 zł, natomiast kurs USD/PLN 2,9755 zł. Oznacza to odpowiednio spadek o 0,1 gr i 0,6 gr.

Publikacja: 14.11.2006 08:15

Wczorajszy dzień na rynku złotego nie należało do najciekawszych (żadnego wpływu na notowania nie miały wybory). Polska waluta w zasadzie stabilizowała się wobec euro na poziomach zbliżonych do tych z piątkowego zamknięcia. I nieznacznie osłabiała do dolara, w ślad za umocnieniem amerykańskiej waluty wobec głównych światowych walut. Jedynym urozmaiceniem tej dość nudnej sesji, było chwilowe, chociaż dość wyraźne osłabienie złotego, w reakcji na wypowiedź prof. Urszuli Grzelońskiej. Typowana na przyszłego prezesa NBP Grzelońska powiedziała, że ma coraz więcej wątpliwości o sens przystąpienia Polski do strefy euro, bowiem korzyści z wprowadzenia wspólnej europejskiej waluty nie są takie oczywiste.

Reakcja rynku na tę wypowiedź była chwilowa, gdyż przy obecnym sentymencie do rynków wschodzących i ich walut, jak również przy mocnych fundamentach polskiej gospodarki, takie wypowiedzi, podobnie jak i czynniki polityczne, mogą wywołać tylko chwilowe reakcje.

Wczorajszy dzień nie przyniósł istotnych zmian na wykresach EUR/PLN i USD/PLN. Euro od tygodnia pozostaje w wąskim przedziale 3,8140-3,8400 zł, balansując nad wsparciem, jakie w okolicy 3,81 zł tworzy majowy dołek. Obecnie dalszy spadek EUR/PLN pozostaje najbardziej prawdopodobnym scenariuszem.

Dolar natomiast próbuje odbijać po tym, jak w piątek spadł poniżej dołków z maja i sierpnia br. (2,98 zł) Teoretycznie USD/PLN może wrócić w okolice 3 zł lub nawet nieco ponad ten poziom. Wciąż jednak będzie to tylko korekta, a spadki do 2,90 zł będą dalej prawdopodobne.

Dziś o godzinie 14-tej NBP opublikuje dane o październikowej podaży pieniądza M3 i wrześniowym rachunku obrotów. Dane te mogą mieć niewielki wpływ na notowania złotego. Znacznie większy wpływ jednak będą miały dane z USA (zwłaszcza inflacja PPI) i związana z nimi reakcja głównych światowych walut. Wyższa od prognoz inflacja ma szanse przywrócić dyskusję nad stopami procentowymi w USA i wywołać umocnienie dolara. To znalazłoby odbicie w osłabieniu złotego. Zapewne niewielkim.

Reklama
Reklama

Dane prowadzące do osłabienia amerykańskiej waluty będą zachęcać do kupna złotego.

Marcin R. Kiepas

[email protected]

X-Trade Brokers DM S.A.

Komentarze
Sąd Najwyższy unieważnia cła Trumpa! Co dalej?
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Komentarze
Jastrzębi Fed rozkłada skrzydła
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama