Reklama

Komentarz poranny IDMSA

Osłabienie dolara możliwe po danych z Europy i USA Tak zapełnionego wydarzeniami i publikacjami danych makroekonomicznych dnia dawno nie było. Rano najważniejszymi danymi będzie indeks ZEW i PKB ze strefy euro. Dobre dane mają spory potencjał umocnić EUR ponieważ rynek - zgodnie z tym co mówi ECB - obecnie oczekuje utrzymywania się presji inflacyjnej ze strony wysokiego tempa wzrostu podaży pieniądza.

Publikacja: 14.11.2006 10:05

Jeśli dane te potwierdzą, że procesy realne także mogą przyczynić się do wzrostu inflacji zdecydowanie wzrosną oczekiwania na podwyżki stóp w Europie. Optymistyczne komentarze z ECB dają powody do oczekiwania dobrych danych. Wczesnym popołudniem ważne dane z USA: inflacja PPI i sprzedaż detaliczna. Są to jedne z danych, które opisują najważniejsze na obecną chwilę procesy w amerykańskiej gospodarce, i które mogą pomóc ocenić, czy spadek surowców energetycznych wreszcie przełoży się na spadek kosztów wytwarzania produktów. Sprzedaż detaliczna przybliży natomiast sytuację konsumentów. Niska inflacja i słaba sprzedaż będzie oczywiście powodem do sprzedaży USD i takie są obecnie oczekiwania rynku. Wieczorem na zakończenie dnia wypowiadać się będzie Poole i Yellen m.in. na tematy polityki monetarnej co z pewnością przykuje uwagę inwestorów. Można oczekiwać, że oboje znają już (oczywiście w przybliżeniu) dane na temat CPI, które będą publikowane w czwartek. Ponieważ w tym tygodniu wypowiadać się będą także inni przedstawiciele FED inwestorzy będą mieli szansę ocenić nastawienie sporej grupy osób decyzyjnych w sprawie polityki pieniężnej i ogólny obraz jaki się wyłoni z tych wypowiedzi może w następnych tygodniach decydować o sentymencie do USD.

USD/PLN

Dzisiejszy dzień najprawdopodobniej przyniesie dalsze umocnieni złotego do USD. Korekta techniczna na EURUSD doprowadziła kurs do kluczowego wsparcia przy 1.2800 - ważnego poziomu Fibonacciego oraz dolnego zakresu kanału wzrostowego co powinno teraz skierować uwagę na ewentualny ruch do góry. USDPLN znajduje się oczywiście na wyprzedanych poziomach, jednak nie widać na razie formacji tworzenia bazy, więc spadek jeszcze niżej jest preferowanym kierunkiem. Dobre dane z Eurolandu (ZEW, PKB) i słabsze z USA (PPI, sprzedaż detaliczna) dadzą kolejny powód do sprzedaży USD na rynku międzynarodowym. Fakt, że umacniają się także wyżej oprocentowane świadczy o tym, że inwestorzy mocniej uwierzyli, że rynki wschodzące będą zachowywały się lepiej w trakcie spowolnienia koniunktury w USA i zmniejszyła się ich awersja do ryzyka. Rokuje to dobrze na kolejne dni, jednak trzeba pamiętać, że okresy zwiększonego optymizmu często poprzedzają zupełnie nie oczekiwane korekty. Właśnie dlatego, że nie widzimy obecnie powodów do korekty uważamy, że rejon 3.80 na EURPLN i poziomy poniżej 2.96 na USDPLN mogą okazać się korzystne do sprzedaży złotego.

EUR/PLN

Wydarzeniem, które wczoraj wywołało nie mogło być zignorowane przez rynek była jednak wypowiedź kandydatki do objęcia stanowiska prezesa NBP Urszuli Grzelońskiej, która wyraziła w poniedziałek wątpliwość, czy Polska powinna przyjąć euro. Wywołało to nagły chwilowy wzrost EURPLN, który jednak nie przerodził się w falę realizacji zysków. Świadczy to o ogromnym zaufaniu inwestorów do utrzymania się trendu wzrostowego naszej waluty bez względu na to co się faktycznie wydarzy. Dzisiaj Halina Wasilewska-Trenkner powiedziała w wywiadzie, że "rada nie ma jeszcze pewności, że podwyżki są w 100 procentach konieczne" co stanowi istotną zmianę w jej dotychczas jastrzębim nastawieniu. Jednocześnie powiedziała ona, że "może się okazać, że wystarczy tylko jedna podwyżka do 4,25 procent" czyli mniej niż rynek obecnie oczekuje. Są to informacje zdecydowanie pozytywne dla długu (dla krótkiego końca krzywej). Taka wypowiedź dobrze rokuje także dla jutrzejszej aukcji obligacji 5-letnich (ostatniej w tym roku). W związku z tym umocnienie dziś rano jest uzasadnione. Technicznie rejon 3.80 jest silnym wsparciem i oczekujemy, że okaże się dobrym momentem do sprzedaży złotego.

Reklama
Reklama

EUR/USD

Wczorajsza sesja przyniosła oczekiwaną przez nas aprecjację amerykańskiej waluty wobec euro i funta. Spadające ceny ropy naftowej po prognozach cieplejszej pogody w USA na dwa najbliższe tygodnie i potężne spadki metali bazowych w piątek wyraźnie poprawiają sentyment do dolara. Realizacji zysków z długich pozycji euro sprzyjały wypowiedzi członków ECB, z których można wywnioskować, że groźba dalszego wzrostu inflacja maleje, a stopy procentowe powinny przestać rosnąć w 2007 roku. Sentyment do wspólnej waluty psuje także kolejny słaby odczyt wskaźnika klimatu gospodarczego ZEW (publikacja dzisiaj o 11:00). Dane o wzroście gospodarczym w strefie euro w trzecim kwartale (prognoza: 2,8 proc.) nie powinny mieć wpływu na rynek, gdyż inwestorzy czekają na raport na temat inflacji producentów w USA w październiku (14:30). Według oczekiwań analityków ceny producentów spadły o 0,5 proc. wobec spadku o 1,3 proc. miesiąc wcześniej, jednak na poziomie bazowym powinniśmy zobaczyć dalszy wzrost inflacja. Odczyt powyżej 0,2 proc. powinien przełożyć się na dalszy spadek cen obligacji amerykańskich (wzrost rentowności) i pomóc notowaniom eurodolara przebić wsparcie na 1,28. Dane o sprzedaży detalicznej też mogą pomagać dolarowi, jednak dopiero gdy rynek zauważy, że spadek sprzedaży o 0,3 proc. w październiku wynika w znacznej mierze z mniejszej konsumpcji tańszych paliw.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama