Dane te okazały się gorsze od prognoz. Ilość nowo rejestrowanych bezrobotnych wyniosła 321 tys, przy poprzedniej wartości 308 tys. Wczorajszy indeks Uniwersytetu Michigan wbrew prognozom (które były bardziej pozytywne) był porównywalny z poprzednią wartością. Wyniósł on 92,1 pkt w porównaniu 92,3 pkt w październiku. Indeks potwierdził spowolnienie gospodarcze. Świadczy on również o spadku optymizmu i spoglądaniem realnie, a nie życzeniowo na stan amerykańskiej gospodarki. W związku z powyższym nie można było oczekiwać poprawy notowań waluty amerykańskiej. Szczyt na parze eur/usd po ogłoszeniu indeksu wyniósł 1,2956. Do końca handlu w USA dolar do waluty europejskiej poruszał się w zakresie zmienności rzędu 20 pkt. W związku z dniem wolnym w Japonii kursy pozostały w konsolidacji do dnia dzisiejszego.
Dziś poznamy indeks Ifo z Niemiec, który to jest prognozowany na poziomie 105,2 pkt przy poprzedniej wartości 105,3 pkt. W przypadku podania danych z niewielkim odchyleniem statystycznym indeks ten nie powinien wywrzeć wpływu na rynek. Z Eurolandu poznamy dziś również bilans rachunku obrotów bieżących. Prognoza to (-3,5)mld euro przy poprzedniej wartości (-6,9)mld euro.
Ropa wciąż pozostaje poniżej psychologicznego poziomu 60 usd za baryłkę. Nawet zapowiedzi kolejnej redukcji wydobycia już w grudniu przez kraje OPEC nie wpłynęły na zwyżkę kursu tego surowca. Taka sytuacja wynika z cieplejszej jesieni, większych zapasów paliw, oraz zmniejszenia zużycia dzięki zmianie mentalności części społeczeństwa amerykańskiego. Zmiana nastawienia Amerykanów dotyczy małolitrażowych samochodów jak również samochodów z napędem mieszanym lub napędzanych paliwami typu bio.
O godzinie 09:02 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,2933 dolara.
Sytuacja techniczna eurodolara: po wczorajszym dynamicznym osłabieniu się dolara między innymi z ze względu na nienajlepsze dane makroekonomiczne godziny sesji nocnej przyniosły uspokojenie. Ekstremum wygenerowane zostało na 1,2956, czy znacznie powyżej wskazywanego psychologicznego oporu 1,2900. Bez wątpienia obok danych z USA czynnikiem sprzyjającym deprecjacji dolara były pękające stop loss-y. Godziny sesji nocnej nie przyniosły większego odreagowania, co potwierdza tylko antydolarowy sentyment. Aktualny układ wskaźników sugerowałby stopniowe schodzenie kursu w niższe rejonowy. Za takim scenariuszem przemawia również dzisiejszy brak handlu w USA. Jedynym mankamentem jest tutaj wygenerowana podczas godzin sesji nocnej formacja techniczna, które do złudzenia przypomina flagę wzrostową. W związku z powyższym wydaje się celowe wyznaczenie sygnalnej dalszych zmian. Na chwilę obecną poziom taki wyrysować można na 1,2910. Spadek kursu poniżej tego miejsca w ciągu najbliższych godzin potwierdzi krótkotrwały powrót na rynek mocniejszego dolara.