Reklama

Brak sesji w USA może pomóc dolarowi?

RYNEK MIĘDZYNARODOWY Wczorajszy dzień to kontynuacja ruchu zapoczątkowanego w kierunku słabego dolara. Każda mijająca godzina była aprecjacją euro oraz innych walut w stosunku do dolara.. Po podaniu danych o bezrobociu waluta amerykańska przebiła psychologiczny poziom 1,2900 za euro.

Publikacja: 23.11.2006 08:14

Dane te okazały się gorsze od prognoz. Ilość nowo rejestrowanych bezrobotnych wyniosła 321 tys, przy poprzedniej wartości 308 tys. Wczorajszy indeks Uniwersytetu Michigan wbrew prognozom (które były bardziej pozytywne) był porównywalny z poprzednią wartością. Wyniósł on 92,1 pkt w porównaniu 92,3 pkt w październiku. Indeks potwierdził spowolnienie gospodarcze. Świadczy on również o spadku optymizmu i spoglądaniem realnie, a nie życzeniowo na stan amerykańskiej gospodarki. W związku z powyższym nie można było oczekiwać poprawy notowań waluty amerykańskiej. Szczyt na parze eur/usd po ogłoszeniu indeksu wyniósł 1,2956. Do końca handlu w USA dolar do waluty europejskiej poruszał się w zakresie zmienności rzędu 20 pkt. W związku z dniem wolnym w Japonii kursy pozostały w konsolidacji do dnia dzisiejszego.

Dziś poznamy indeks Ifo z Niemiec, który to jest prognozowany na poziomie 105,2 pkt przy poprzedniej wartości 105,3 pkt. W przypadku podania danych z niewielkim odchyleniem statystycznym indeks ten nie powinien wywrzeć wpływu na rynek. Z Eurolandu poznamy dziś również bilans rachunku obrotów bieżących. Prognoza to (-3,5)mld euro przy poprzedniej wartości (-6,9)mld euro.

Ropa wciąż pozostaje poniżej psychologicznego poziomu 60 usd za baryłkę. Nawet zapowiedzi kolejnej redukcji wydobycia już w grudniu przez kraje OPEC nie wpłynęły na zwyżkę kursu tego surowca. Taka sytuacja wynika z cieplejszej jesieni, większych zapasów paliw, oraz zmniejszenia zużycia dzięki zmianie mentalności części społeczeństwa amerykańskiego. Zmiana nastawienia Amerykanów dotyczy małolitrażowych samochodów jak również samochodów z napędem mieszanym lub napędzanych paliwami typu bio.

O godzinie 09:02 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,2933 dolara.

Sytuacja techniczna eurodolara: po wczorajszym dynamicznym osłabieniu się dolara między innymi z ze względu na nienajlepsze dane makroekonomiczne godziny sesji nocnej przyniosły uspokojenie. Ekstremum wygenerowane zostało na 1,2956, czy znacznie powyżej wskazywanego psychologicznego oporu 1,2900. Bez wątpienia obok danych z USA czynnikiem sprzyjającym deprecjacji dolara były pękające stop loss-y. Godziny sesji nocnej nie przyniosły większego odreagowania, co potwierdza tylko antydolarowy sentyment. Aktualny układ wskaźników sugerowałby stopniowe schodzenie kursu w niższe rejonowy. Za takim scenariuszem przemawia również dzisiejszy brak handlu w USA. Jedynym mankamentem jest tutaj wygenerowana podczas godzin sesji nocnej formacja techniczna, które do złudzenia przypomina flagę wzrostową. W związku z powyższym wydaje się celowe wyznaczenie sygnalnej dalszych zmian. Na chwilę obecną poziom taki wyrysować można na 1,2910. Spadek kursu poniżej tego miejsca w ciągu najbliższych godzin potwierdzi krótkotrwały powrót na rynek mocniejszego dolara.

Reklama
Reklama

RYNEK KRAJOWY

Ostatnie kilkanaście godzin na krajowym rynku walutowym przyniosło dysproporcję zmian pomiędzy parą USD/PLN i EUR/PLN. W ślad za drożejącym euro na świecie również nasza waluta traciła na wartości. Złoty ponownie był notowany powyżej psychologicznego poziomu 3,8000 osiągając wartość 3,8155 za euro. W przypadku USD/PLN sytuacja była dokładnie odwrotna - spadek wartości dolara spotęgował umocnienie się polskiej waluty do zielonego.

Dziś poznamy inflacje bazową, która jest prognozowana na poziomie 1,4% przy takiej samej poprzedniej wartości. W związku z danymi prognozowanymi na takim samym poziomie nie powinny mieć one znaczenia i kurs powinien naśladować ruchy na rynku światowym. W ślad za umacniającą się polską walutą zyskiwała nasza giełda. Poważnym oporem dla indeksu WIG20 jest poziom ok. 3240 gdzie może być wyznaczone drugie ramię z formacji głowy i ramion. W przypadku nie realizacji takiego scenariusza wzrosty na giełdzie powinny być kontynuowane.

O godzinie 09:02 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 3,8077 złotego, a za dolara 2,9429.

Sytuacja techniczna na rynku złotego: USD/PLN - godziny nocne przyniosły zgodnie z ostatnimi wskazaniami pierwszy test kolejnego wsparcia, tym razem w rejonie 3,9350. Doszło zatem do potwierdzenia trwającej na tym krosie tendencji spadkowej. Najbliższe godziny podobnie jak jest to widoczne już od dłuższego czasu przyniosą najprawdopodobniej kosmetyczne odreagowanie. Najbliższy opór znajduje się na 2,9550. W dalszym ciągu bardzo ważnym wyznacznikiem zmiana na USD/PLN jest sentyment na rynku eurodolara. Na rynku pary EUR/PLN powróciliśmy powyżej psychologicznej bariery 3,8000. Układ wskaźników sugeruje, że powrót ten może być krótkotrwały. Nadal bardzo prawdopodobny jest atak na ostatnie minima: 3,7800 - 3,7850 i jego przełamanie z targetem na 3,7700. Pewnym odroczeniem takiego działania ze strony niedźwiedzi byłoby skuteczne przełamanie podczas dzisiejszej sesji oporu w rejonie 3,8400. Obraz intra day tej pary wskazuje jednak, że ekstremum dzisiejszej sesji nie powinno być wyższe niż 3,8180.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama