Reklama

Gdzie jest granica odporności złotego na afery polityczne?

RYNEK MIĘDZYNARODOWY Wczorajszy dzień w USA jak również godziny handlu w Azji nie wniosły nic nowego do obrazu rynku eurodolara. Zakres notowań dla tej pary wyniósł 27 pkt. Maksimum to 1,3303 a minimum 1,3276. Na zachowanie rynku nie miały wpływu nawet decyzje BoE oraz ECB w sprawie stóp procentowych.

Publikacja: 08.12.2006 08:08

Przypomnę iż BoE pozostawił stopy na niezmienionym poziomie 5%, a ECB podniósł stopy o 0,25 pkt bazowych do 3,5%. Większą nerwowość wprowadziła wypowiedź J-C. Tricheta o prognozowanym wzroście inflacji na początku przyszłego roku. Wahania kursów jednak pozostały w wyznaczonym wcześniej zakresie.

Dziś natomiast poznamy z USA miesięczny raport z rynku pracy. Najważniejsze w tym raporcie to zmiana zatrudnienia w sektorze pozarolniczym. Prognoza wynosi 125 tys i jest wyższa od poprzedniej wartości 92 tys. Poznamy również indeks nastroju Uniwersytetu Michigan za grudzień (dane wstępne). Prognoza to 92,8 pkt. W obu przypadkach prognozowane dane są lepsze dla gospodarki amerykańskiej. Mogłoby to wskazywać na aprecjację waluty amerykańskiej. Pamiętać jednak należy iż w przyszłym tygodniu poznamy decyzję FED w sprawie stóp procentowych. W związku z tym rynek może wyczekiwać tej decyzji w wyznaczonym zakresie pomiędzy 1,3250 i 1,3330 w stosunku do euro. Giełda w USA zakończyła się zniżką. Dow Jones stracił 0,25%.Bardzo prawdopodobne iż inwestorzy przystępują powoli do realizacji tegorocznych zysków.

Na rynku złota nastąpił wzrost wartości tego metalu, z poziomu 624,70 do 633,70 dolara zza uncję. Ruch ten jest naturalną korektą trendu spadkowego na tym metalu.

O godzinie 09:01 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,3276 dolara.

Sytuacja techniczna eurodolara: ostatnie godziny zgodnie z wczorajszymi wskazaniami przyniosły utrzymanie się kursu drugą sesję z rzędu w wąskim przedziale konsolidacji. Tym razem wydaje się, że bezpośrednim powodem takiego stanu rzeczy jest wypłycenie rynku przed zapowiedzianym na dzisiaj miesięcznym raportem z rynku pracy ze Stanów Zjednoczonych. Układ techniczny w związku z powyższym pozostał utrzymany. Sygnalna 1,3270 i wsparcie w rejonie 1,3250 to dwa najważniejsze miejsca charakterystyczne od dołu. Z góry jako opory wyznaczyć można: 1,3330 i 1,3360 - 1,3370. Aktualnie wskaźniki intra day zdają się sprzyjać bykom, tym bardziej, że ostatnie godziny przyniosły utrzymanie się notowań w obszarze wsparć 1,3270 - 1,3280. Z uwagi jednak na "dość napiętą" sytuację wystarczy jedna iskra w postaci zejścia poniżej 1,3270 i obraz z pro wzrostowego przeistoczy się w sprzyjający głębszej korekcie.

Reklama
Reklama

RYNEK KRAJOWY

Rynek złotego próbuje utrzymać się konsolidacji. Próbuje, ponieważ, ostatnio pojawił się kilka informacji, (nie tylko tych z sexem w tle), które coraz wyraźniej odbijają się rykoszetem również na rynku złotego. Oprócz zdementowanej wczoraj pogłoski o odejściu Zyty Gilowskiej z rządu, pojawiły się również informacje o tym, że PO wysunęła propozycję poparcia przyszłorocznego budżetu i kilku innych ważnych ustaw w zamian za przedterminowe wybory. Miałyby one na celu odsunięcie partii populistycznych takich jak LPR i Samoobrona od władzy. Propozycja ta wiąże się z obecną aferą z udziałem posła Łyżwińskiego oraz A. Leppera. Wspomniane sprawy muszą być poważne skoro premier J. Kaczyński odwołał swoją wizytę na Litwie i zwołał nadzwyczajne posiedzenie ścisłego kierownictwa PiS. W takiej sytuacji rysuje się prawdopodobny scenariusz przedterminowych wyborów. Takie rozwiązanie wpłynęłoby z pewnością na zmniejszenie zainteresowania polską walutą oraz możliwość spadków na warszawskim parkiecie. Wczorajsze zamknięcie indeksu WIG20 na poziomie 3406,94 pkt w takiej sytuacji może być w najbliższym czasie lokalnym szczytem. Wciąż potwierdza się teoria iż najgorsi dla rynków finansowych są politycy i ich wypowiedzi-działania.

O godzinie 09:02 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 3,8255 złotego, a za dolara 2,8805. Sytuacja techniczna na rynku złotego: poranne otwarcie oraz wczorajsze, szczególnie wieczorne doniesienia polityczne wskazują na pojawienie się pierwszych oznak emocji również wśród inwestorów. Z technicznego punktu widzenia o potwierdzeniu tendencji do generowania bazy pod ewentualną korektę wzrostową na parze USD/PLN będzie można mówić dopiero po trwałym przejściu przez wskazywany ostatnio opór 2,8850. W odniesieniu do pary EUR/PLN takim sygnalnym poziomem jest 3,8400. Układ wskaźników technicznych na obu tych krosach nie pozostawia już wiele miejsca do dalszych wzrostów. Można więc zaryzykować stwierdzenie, że wskazane powyżej miejsca charakterystyczne okażą się lokalnymi górkami w horyzoncie intra day.

Komentarze
Jastrzębi Fed rozkłada skrzydła
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama