Zwiększenie popytu na zielonego (po wcześniejszym jego znacznym obniżeniu) widoczne dopiero po godzinie 16.00, czyli prawie dwie godziny po publikacji lepszego od oczekiwań miesięcznego raportu z rynku pracy pokazało jak ogromne siły się ze sobą zderzyły. Z jednej strony inwestorzy wierzący w zakończenie widocznej na rynku korekty i dalszą deprecjację dolara z drugiej ci, którzy spodziewali się przyśpieszenia umocnienia zielonego. W konsekwencji jednak popyt na dolara zwyciężył, a poniedziałkowa sesja stałą się tego potwierdzeniem. Piątkowe silne przetasowania cen oraz zbliżające się posiedzenie Zarządu Rezerwy Federalnej w Stanach Zjednoczonych to dwa zasadnicze czynniki determinujące dzisiejszą bardzo ograniczoną zmienność. Dodatkowym elementem jest oczywiście brak ważniejszych publikacji makroekonomicznych, szczególnie tych ze Stanów Zjednoczonych przewidzianych na dzisiejszą sesję. Większość inwestorów do czasu podania do opinii publicznej komunikatu na temat wysokości stóp procentowych w USA najprawdopodobniej wstrzyma się z transakcjami.
O godzinie 15:01 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,3175 dolara.
Sytuacja techniczna eurodolara: ostatnie 48 godzin na to prawdziwa rewolucja na tej parze. Zdecydowane przełamanie sygnalnej 1,3270 przyniosło wygenerowanie nowego dołka na poziomie 1,3130. Minimum to odebrać można jako ewidentne potwierdzenie kontynuacji widocznej od 04 grudnia korekty deprecjacji waluty amerykańskiej. Czynnikiem determinującym najbliższe zmiany wartości dolara będzie decyzja Fed w sprawie poziomu stóp procentowych i do czasu jej ogłoszenia trudno jest oczekiwać większej zmienności. Biorąc pod uwagę wskaźniki intra day założyć można, że pro dolarowy sentyment zostanie utrzymany. Próba odbudowania części długich pozycji nastąpić może najwcześniej w rejonie 1,3120 - 1,3130. Najbliższy opór wyrysować można natomiast na 1,3220 - 1,3230. Do końca jutrzejszej sesji te dwa obszary wyznaczać będą najprawdopodobniej zakres zmian cen.
RYNEK KRAJOWY
Rynek krajowy pozostawał pod wpływem wydarzeń na świecie, zwłaszcza zachowania pary EUR/USD. Obrazu tego nie zmieniły nawet ostatnie zawirowania polityczne oraz wypowiedzi liderów poszczególnych partii o przedterminowych wyborach. Złoty w ślad za drożejącym dolarem na rynkach światowych stracił na wartości. Od piątku do dzisiejszego otwarcia polska waluta osłabła z poziomu 2,8649 do 2,8972. W stosunku do euro złoty natomiast umocnił się w tym samym okresie z 3,8360 do 3,8050.