Reklama

Już witał się z gąską...

Publikacja: 15.12.2006 09:55

Indeks był kilka punktów pod szczytem zaledwie godzinę temu. Podeszliśmy tam

jednak bez obrotu i tylko na początku sesji, a gdy inwestorzy zobaczyli, że

każda pojawiająca się większa transakcja jest transakcją sprzedaży,

rozpoczęła się wyprzedaż w stylu "kto pierwszy ten lepszy". W ciągu tej

jednej godziny z testowania szczytów WIG20 zjechał prawie 100 pkt. !!,

Reklama
Reklama

wybijając się po drodze dołem z siedmiodniowej konsolidacji i wracając pod

poziom majowych szczytów hossy. Tego ruchu nie wywołały żadne nowe

wiadomości, a jedynie zgodne i tłumne obawy inwestorów. Zawsze w takim

przypadku inwestorzy trochę przesadzają (w tym przypadku z dynamiką spadku),

ale nawet jeśli mielibyśmy nie pogłębić minimów osiągniętych 5 minut temu,

to taki spadek musi pozostawić fatalne wrażenie na kolejne sesje i

Reklama
Reklama

ewentualne odrabianie strat powinno być nieco bardziej mozolne. Warto też

zwrócić uwagę na rynek walutowy, gdzie eurodolar spadł pod techniczne

wsparcie i złoty (podobnie jak forint) słabnie zarówno wobec dolara, jak i

euro. 92 93 MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama