Reklama

Dolar - ścieranie się pogłosek i faktów

RYNEK MIĘDZYNARODOWY Wczorajszy dzień upłynął pod znakiem słabego dolara. Waluta amerykańska uległa deprecjacji z poziomu 1,3090 do 1,3244. Obrazu rynku nie zmieniły nawet dobre dane. Inflacja PPI wyniosła 2%, rozpoczęte budowy 6,7%. Niepokojąca informacja to ilość zezwoleń na budowy domów (-3)%. Tak duży spadek zezwoleń to niepokojąca wiadomość dla rynku nieruchomości.

Publikacja: 20.12.2006 08:49

Może świadczyć o spowolnieniu tego sektora co może pociągnąć za sobą pozostałe obszary gospodarki. Widać iż wciąż występuje presja inflacyjna. Zasugerował to Richard Fisher szef oddziału FED z Dallas w swoim wczorajszym wystąpieniu. Stwierdził iż poziom inflacji jest "nie do zaakceptowania", pomimo jej ustabilizowania. Jest to dość ciekawa wypowiedź. Stopy się podnosi w celu schłodzenia gospodarki, jednak w przypadku spowolnienia takie zachowanie może zostać odebrane przez inwestorów jako irracjonalne. W związku z tym pomimo inflacji FED może nie zdecydować się na podwyżki stóp procentowych w USA celem właśnie pobudzenia gospodarki. Z drugiej strony rosnąca inflacja może budzić niepokój. Niepokój mogło wzbudzić wczorajsze wystąpienie G. Busha, w którym stwierdził, iż planuje zwiększenie sił zbrojnych. Oczywiście pociągnęłoby to za sobą wzrost wydatków. Nasuwające się pytanie dotyczy oczywiście źródeł finansowania takiego projektu. Najprawdopodobniej deficyt USA zwiększyłby się znacznie, co by wpłynęło na spadek wartości waluty amerykańskiej. Są to jak na razie tylko zapowiedzi nie poparte faktami, nie mniej jednak widać po zachowaniach cen, że wystarczyły do wyraźniejszego osłabienia dolara.

Dziś poznamy tylko tygodniowa zmianę paliw w USA. Dane te jednak nie powinny mieć wpływu na kurs dolara. Kontrakty terminowe na ropę nieznacznie zwyżkowały w obawie przed spadkiem zapasów, jak również równorzędnym zmniejszeniem wydobycia przez kraje OPEC.

Złoto nieznacznie zyskało na wartości z poziomu 615,25 do 622,70 dolara za uncję. Istnieje możliwość dalszego wzrostu kursu tego metalu.

O godzinie 09:31 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,3225 dolara.

Sytuacja techniczna eurodolara: godziny sesji nocnej przyniosły kontynuację deprecjacji waluty amerykańskiej. Zapoczątkowana wczoraj fala miała zatem wielkość około 150 punktów. Maksimum wygenerowane zostało na 1,3244, czyli w rejonie górnego ograniczenia kanału spadkowego trwającej od 04 grudnia korekty. Pomimo dość dynamicznego wychodzenia z waluty amerykańskiej obraz techniczny tej pary pozostaje jeszcze pro spadkowy. Wskazania intra day sugerują, że osiągnięty dzisiaj target wykorzystany może być do zamykania długich pozycji i realizacji zysku. Brak ważniejszych danych makro zza oceanu sprzyjać powinien w związku z tym przynajmniej częściowemu odrobieniu strat przez dolara. Najbliższe wsparcie to 1,3140. Zanegowaniem scenariusza wzrostu aktywności niedźwiedzi byłby trwały wzrost powyżej 1,3245.

Reklama
Reklama

RYNEK KRAJOWY

Na rynku krajowym złoty w stosunku do dolara podążał śladem rynków światowych. Waluta amerykańska straciła na wartości z poziomu 2,9014 do 2,8785. W stosunku do wspólnej waluty złoty osłabł z 3,8078 do 3,8230. Wczorajsze dane o produkcji przemysłowej okazały się nieco gorsze od prognoz. Potwierdzenie tej tendencji w kolejnych miesiącach byłyby sygnałem spowolnienia gospodarczego.

Dziś poznamy decyzję RPP w sprawie stóp procentowych. Prognoza to 4%, czyli pozostawienie stóp na niezmienionym poziomie. Giełda warszawska wczoraj zniżkowała. Można było zaobserwować korelację do deprecjacji złotego w stosunku do euro. Sytuację na naszej walucie mogłoby wyjaśnić powołanie kandydata na prezesa NBP.

O godzinie 09:37 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 3,8145 złotego, a za dolara 2,8870.

Sytuacja techniczna na rynku złotego: USD/PLN - godziny sesji nocnej nie wniosły nic nowego do obrazu tej pary. Deprecjacja waluty amerykańskiej na świecie sprzyjała systematycznemu osuwaniu się notowań. Nadal jeszcze utrzymujemy się w dolnym przedziale zmian tej pary. Powoli wypłycajacy się polski rynek sprzyjać powinien utrzymaniu zakresu zmian w zarysowanym wczoraj przedziale: 2,9050 - 2,8800. W odniesieniu do pary EUR/PLN utrzymaliśmy się w rejonie wskazywanego we wczorajszym komentarzu oporu 3,8100. Biorąc pod uwagę obecny układ wskaźników intra day założyć można, iż najbliższe godziny przyniosą test wsparcie zlokalizowanego przy 3,7800 - 3,7900.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama