Bez zmian pozostały wskaźniki PCE core (2,2%) i PCE (2,7%) za ten okres. Powszechnie wiadomo, że amerykańskie władze monetarne przywiązują dużą uwagę do wartości wskaźnika PCE core, mierzącego dynamikę wydatków przeznaczanych na konsumpcję prywatną, który również postrzegany jest przez to gremium jako wskaźnik mierzący inflację. Chociaż jego finalny odczyt za III kw. nie wykazał zmian, to wzrost wartości deflatora PKB rynek uznał za potwierdzenie wciąż utrzymującego się zagrożenia wzrostem cen w USA, który nie będzie sprzyjał obniżeniu kosztu pieniądza za oceanem. Słabszy odczyt cotygodniowego bezrobocia rzędu 315 tys. okazał się zgodny z oczekiwaniami, wobec czego reakcja rynku była ograniczona. Nieznaczną poprawę wykazał odczyt wartości wskaźnika wyprzedzającego koniunktury w USA, który w XI wzrósł o 0,1% (oczekiwane 0,0%), jednak pozytywna wymowa tej publikacji została zniwelowana za sprawą rewizji z 0,2% do 0,1% wartości tego wskaźnika za X.
Przed nami jeszcze publikacja dotycząca wartości wskaźnika Philadelphia FED w XI (godz. 18.00), który według prognoz może zanotować spadek do 4,0 pkt i przyczynić się do spadku wartości amerykańskiej waluty. O godz. 16.30 za euro płacono 1,3152 dolara amerykańskiego.
Opublikowane dzisiaj przez GUS dane o sprzedaży detalicznej oraz bezrobociu nie wpłynęły znacząco na nastroje rynkowe. Rynek pracy potwierdził swoją siłę wykazując zgodnie z oczekiwaniami spadek stopy bezrobocia w XI do 14,8% z 14,9% w X. Z kolei listopadowa sprzedaż detaliczna nieco zaskoczyła in minus, gdyż zamiast spodziewanych 14,4%, faktyczna dynamika wyniosła 13,6%. To jednak wciąż bardzo dobra informacja potwierdzająca siłę polskiego rynku, na którym utrzymuje się wciąż silny popyt wewnętrzny. W przedświątecznym handlu złoty zachowywał się dość stabilnie, choć w porównaniu z wczorajszym zamknięciem nieco stracił na wartości. Podniesienie perspektywy ratingu Węgier przez agencję Standard&Poor?s z negatywnej do stabilnej zatrzymało spadki w regionie, których rozmiar i tak nie był dziś duży. Wciąż zatem możliwe jest umocnienie naszej waluty jeszcze przed końcem roku. O godz. 16.30 za euro płacono 3,8060, a za dolara 2,8950 złotego.
Wojciech Maciak
DM TMS Brokers S.A.