Eurodolar zanotował lokalne minimum na poziomie 1,3090, natomiast poniedziałkowe notowania rozpoczynamy w okolicach poziomu 1,3160.
Ostatnie dane, m.in. dotyczące sentymentu w okręgu przemysłowym Philadelphia oraz słabsza od oczekiwań sprzedaż detaliczna w okresie przedświątecznym w USA przyczyniły się do ponownego pojawienia się spekulacji dotyczących ewentualnego obniżenia stóp procentowych za oceanem. Co prawda retoryka FED nie zmieniła się znacząco i jej nastawienie pozostało dość jastrzębie przy wskazaniu na możliwość utrzymania się presji inflacyjnej, to poszerza się gremium inwestorów, którzy uważają, że spowolnienie na amerykańskim rynku nieruchomości zatacza coraz szersze kręgi w tamtejszej gospodarce, przenosząc się również na inne sektory. Istotne z tego względu będą dzisiejsze dane dotyczące sprzedaży domów na rynku pierwotnym w XI w USA (godz. 16.00), gdzie oczekiwana jest nieznaczna poprawa i prognozowany wzrost sprzedaży do 1,018 mln z 1,004 mln.
Dalsza część tygodnia przyniesie kolejne publikacje, lecz w obliczu zbliżającego się końca roku, ich liczba będzie stosunkowo niewielka. Najważniejsze dla eurodolara będą odczyty wskaźnika nastrojów konsumenckich Gfk za I kw.w Niemczech oraz podaż pieniądza M3 w strefie euro za XI i indeks Chicago PMI za XII. Sentyment na eurodolarze wciąż jest korzystny dla unijnej waluty, która jeszcze przed końcem roku może zdobyć trochę pola. Uważamy, że należy szukać poziomów do zakupów euro za dolary, a korzystnym poziomem do wykorzystania w tym celu wydaje się 1,3150.
Rynek krajowy:
Początek środowej sesji nie wniósł nic nowego na rynek walutowy. Kurs USD/PLN utrzymał się powyżej poziomu 2,90. Z kolei za jedno euro trzeba było zapłacić 3,8250 zł. Z uwagi na okres świąteczno-noworoczny trudno oczekiwać większych zmian na rynku złotego. Mała aktywność inwestorów na rynku i niska płynność pozwalają prognozować w ciągu najbliższych trzech dni niewielkie zmiany dla notowań PLN. W dalszym ciągu nie znamy nazwiska następcy obecnego Prezesa NBP L. Balcerowicza. Według informacji nadchodzących z Kancelarii Prezydenta nowego kandydata na to stanowisko prezydent przedstawi na początku Nowego Roku. Wszystko wskazuje na to, iż nowy prezes może nie zdążyć objąć stanowiska przed upływem kadencji obecnego prezesa, która upływa 10 stycznia. W takim wypadku stanowisko to będzie tymczasowo piastował J. Pruski z-ca prezesa NBP. Niepewność związana wyborem prezesa NBP nie ma wyraźnego wpływu na rynki finansowe.