Reklama

Polski złoty źle znosi okres zmniejszonej aktywności inwestorów

RYNEK MIĘDZYNARODOWY Wczorajszy dzień na rynku eurodolara pomimo mniej płynnego rynku spowodowanego okresem międzyświąteczny był dość interesujący. W pierwszej części dolar tracił na wartości w drugiej zyskiwał. Aprecjacja waluty amerykańskiej zaczęła się jeszcze przed danymi o sprzedaży nowych domów w listopadzie.

Publikacja: 28.12.2006 08:13

Z poziomów 1,3177 euro spadło do 1,3104. Dane okazały się dużo lepsze od prognoz i wyniosły 3,4%. Inwestorzy odczytali tą informację jako przesłankę do poluzowania polityki monetarnej, a co za tym idzie obniżenia stóp procentowych. Kolejny raz pojawiły się na rynku plotki o możliwości przewalutowania rezerw dolarowych na euro przez kraje wydobywające ropę. W przypadku ich potwierdzenia dolar zacząłby tracić na wartości. W przeszłości o takim zachowaniu wspominali już przedstawiciele innych państw. W tym roku już późną wiosną taką operację przeprowadzały kraje z rejonu Zatoki Perskiej.

Z danych makroekonomicznych dziś poznamy ilość noworejestrowanych bezrobotnych ze Stanów Zjednoczonych. Prognoza to wzrost z 315 do 323 tys. Następnie zostanie opublikowany indeks zaufania konsumentów Conference Board. Jego wartość również prognozuje się na poziomie 101,5 pkt. Poznamy również sprzedaż domów na rynku wtórnym. W tym przypadku prognozuje się spadek o 1,5%. Wszystkie te dane nie są dobre dla waluty amerykańskiej. W przypadku ich potwierdzenia może dojść do deprecjacji dolara. Takie zachowanie potwierdzałoby wczorajsze zachowanie polegające na ograniczonym spadku euro w stosunku do dolara po danych makro.

Inwestorzy na Wall Street zachęceni dobrymi informacjami makroekonomicznymi wydźwignęli indeks DJ na poziom 12510 pkt tj. 0,83% na plusie.

Złoto pozostaje w przedziale pomiędzy 628,40 i 626,15 usd/oz. Po opublikowaniu wczorajszych danych makro metal ten nie zareagował spadkiem kursu. Świadczy to o potwierdzeniu możliwości dalszej deprecjacji dolara.

O godzinie 08:41 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,3121 dolara.

Reklama
Reklama

Sytuacja techniczna eurodolara: okres międzyświąteczny jak na razie sprzyja walucie amerykańskiej. Kurs dolara względem euro podczas godzin sesji nocnej po raz kolejny w ciągu ostatnich kilku dni osunął się w rejon psychologicznego wsparcia - figury 1,3100. W dalszym ciągu jednak zmiany te z punktu widzenia zwolenników mocniejszego dolara mogą pozostawiać wiele do życzenia. Obecnie wskazania intra day sugerują możliwość kolejnego ataku na nocny dołek. Utrzymanie się notowań przez najbliższe klika godzin powyżej figury 1,3100 dać może wyraźniejszy sygnał do osłabienia dolara. Najbliższy istotny opór wyrysować można na 1,3170, natomiast wsparcie będące dolnym ograniczeniem spadkowego kanału widocznej na rynku od początku grudnia korekty znajduje się dopiero na 1,2950.

RYNEK KRAJOWY

Na krajowym rynku walutowym polska waluta po wczorajszych danych z USA osłabiła się w stosunku do dolara. Złoty stracił z poziomu 2,9169 do 2,9257 i w tym zakresie zmian pozostał przez noc. Euro również zyskało na wartości z poziomu 3,8330 do 3,8403. W tym przypadku również wyznaczony zakres zmian pozostał niezmieniony. Krajowa waluta powinna podążać za zmianami na rynku światowym.

Wciąż brak jest pewnego kandydata do objęcia fotela prezesa NBP. Przedłużająca się niepewność może źle wpłynąć na notowania złotego. W przeciwieństwie do rynku walutowego giełda w Warszawie zyskiwała na wartości. Indeks WIG20 zamknął się na poziomie 3323,78 pkt tj. ponad 2%. Inwestorzy indywidualni spodziewają się dalszych wzrostów, co może świadczyć o zbliżającym się końcu wzrostów na rodzimej giełdzie.

O godzinie 08:37 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 3,8385 złotego, a za dolara 2,9225.

Sytuacja techniczna na rynku złotego: USD/PLN - płytszy niż zwykle rynek na tej parze oraz drugie w ciągu ostatnich kilku dni krótkotrwałe umocnienie pozycji dolara na świecie bardzo szybko przełożyły się w wygenerowanie nowego szczytu, tym razem na poziomie 3,9265. W dalszym ciągu zatem widać jest możliwość formowania bazy pod większą i dłuższą korektę ostatniej fali aprecjacji złotego. Analizując wskazania intra day widać jest, że nocny wzrost nadal utrzymuje się w zasięgu wskazywanego we wczorajszym komentarzu obszaru oporu. Mając to na uwadze, jak też fakt zmian na wskaźnikach intra day założyć można, że dzisiejsza sesja nie przyniesie trwałych wzrostów powyżej nocnego szczytu. W ciągu najbliższych godzin notowania tej pary mogą oscylować w przedziale wyznaczonym przez 2,9080 - 2,9250.W odniesieniu do pary EUR/PLN ostatnie kilkadziesiąt godzin przyniosło naruszenie wskazywanego wczoraj obszaru oporów 3,8250 - 3,8300. Jak na razie zmiany te nie modyfikują dotychczasowego raczej prospadkowego obrazu tej pary. Złym sygnałem dla zwolenników dalszej aprecjacji złotego względem euro byłoby trwałe przejście przez strategiczny bastion zlokalizowany w pobliżu 3,8430.

Komentarze
Sąd Najwyższy unieważnia cła Trumpa! Co dalej?
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Komentarze
Jastrzębi Fed rozkłada skrzydła
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama