Poprawa sentymentu wobec amerykańskiej waluty nie trwała jednak długo, gdyż o godz. 14.15 nadeszły kiepskie wieści z tamtejszego rynku pracy. Jak co miesiąc niezależna firma ADP opublikowała raport, który przez inwestorów traktowany jest jako przedsmak piątkowej publikacji dotyczącej nowoutworzonych miejsc pracy (dane będą dotyczyć grudnia). Rynek został niemile zaskoczony ta publikacją, gdyż przy oczekiwaniach na publikację rzędu 128 tys. nowych etatów, firma ADP faktycznie podała -40 tys., co oznacza znaczący regres na amerykańskim rynku pracy. Owa publikacja spowodowała powrót notowań EUR/USD w rejony 1,3250 (godz. 14.45). Inwestorzy oczekują jeszcze na dzisiejsze publikacje wskaźnika ISM dla przemysłu USA (oczekiwany wzrost z 49,5 pkt do 49,9 pkt). Wciąż jednak eurodolar utrzymuje się nad wzrostową linią trendu, co może być dobrym prognostykiem dla byków.

Notowania złotego w relacji do euro pozostają stabilne pomimo dobrego nastroju w regionie, gdyż rynek w niepewności oczekuje na personalia kandydata do objęcia funkcji prezesa NBP. Rzecznik kancelarii prezydenta Kaczyńskiego w komunikacie przekazał informację, że nazwisko kandydata zostanie najprawdopodobniej podane dzisiaj w godzinach wieczornych. Z kolei sytuacja na parze USD/PLN zdominowana jest głównie zachowaniem eurodolara, który dzisiaj zniżkował przekładając się na nieznaczne osłabienie złotówki wobec amerykańskiej waluty. Złotemu sprzyja otoczenie makroekonomiczne, gdyż jak poinformowała dzisiaj wiceminister finansów E. Suchocka-Roguska, szacowany deficyt budżetu w 2006 roku wyniósł 25-26 mld PLN i był niższy od zakładanych 30,5 mld PLN, głównie za sprawą większych o 2,5 mld PLN przychodów i 2,8 mld PLN niezrealizowanych wydatków budżetu. Zatem jeśli rynki finansowe pozytywnie odbiorą osobę następcy L. Balcerowicza, złoty może powrócić do wzrostów. O godz. 14.30 za euro płacono 3,8255, a za dolara 2,8870 złotego.

Wojciech Maciak

DM TMS Brokers S.A.