Reklama

Znowu lubimy zielone?

RYNEK MIĘDZYNARODOWY Dolar od wczoraj systematycznie się umacniał. Waluta amerykańska zyskała w stosunku do euro z poziomu 1,3257 do 1,3146. W trakcie godzin handlu w Azji kursy pozostały w konsolidacji pomiędzy minimum, a 1,3276. Czynnikiem który wywołał takie umocnienie się dolara były w głównej mierze dane makroekonomiczne z USA.

Publikacja: 04.01.2007 08:32

Poznaliśmy wydatki na konstrukcje budowlane. Wyniosły one (-0,2)%. Najważniejszy jednak okazał się dla rynku indeks ISM dla sektora produkcyjnego. Wartość tego wskaźnika wyniosłą 51,4 pkt i był to lepszy odczyt od poprzedniej wartości na poziomie 49,5 pkt. Najważniejsze jednak, iż okazał się wyższy niż 50 pkt. Dane te lepsze dla dolara znalazły od razu odzwierciedlenie w notowaniach. W protokole po posiedzeniu grudniowym FOMC podanym do wiadomości publicznej w późnych godzinach wieczornych czasu polskiego stwierdzono, że inflacja jest największym czynnikiem zagrażającym gospodarce USA. Przyznano również, że wystąpił efekt większego schłodzenia koniunktury, wbrew wcześniejszym prognozom. Bardzo ciekawe było zachowanie jednego z członków FOMC. Wyraził on opinię, iż komunikat po posiedzeniu powinien być bardziej zrównoważony, wskazujący na możliwość obniżki stóp. Jednocześnie prezydent Bush wezwał demokratów do poparcia dalszej obniżki podatków. Demokraci jednak bardziej są skłonni do podniesienia podatku dla najbogatszych jak również rozważają możliwość wprowadzenia podatku federalnego od nieruchomości.

Dziś poznamy indeks ISM dla usług, który to jest prognozowany na poziomie 57 pkt i jest to wartość niższa od poprzedniego odczytu. Zamówienia fabryczne mają być lepsze niż poprzednio. Poznamy również raport Challengera o planowanych zwolnieniach. Ciekawie zachowują się kontrakty na ropę. Instrumenty zapadające w lutym spadły do poziomu 58,32 dolara za baryłkę.

Złoto wczoraj przed publikacją danych makro zyskało na wartości z 632,53 do 644,45 usd/oz. Po podaniu danych metal ten zaczął natychmiast tracić na wartości do poziomu 624,75 usd/oz. Przełamanie poziomu 623 dolarów może doprowadzić do dalszej przeceny, co mogłoby doprowadzić do dalszego umocnienia się waluty amerykańskiej.

O godzinie 09:15 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,3145 dolara.

Sytuacja techniczna eurodolara: wczorajszy dzień przyniósł zdecydowaną aprecjację waluty amerykańskiej. Przełamanie wskazywanej wczoraj sygnalnej 1,3255 zakończyło się rozwinięciem silnej fali spadkowej z dołkiem na poziomie 1,3145. Zniwelowane zostały tym samym wzrosty na tym krosie mające miejsce na początku roku. Układ wskaźników intra day sygnalizuje, że utrzymanie się notowań w ciągu najbliższych 2-3 godzin powyżej 1,3135 odczytany może zostać jako baza do odreagowania wczorajszego ruchu. Technicznym potwierdzeniem do powrotu do słabszego dolara byłoby trwałe przejście przez 1,3185. Najbliższy opór wyrysować obecnie można na 1,3240.

Reklama
Reklama

RYNEK KRAJOWY

Rynek złotego nie pozostał obojętny na wydarzenia na świecie. W stosunku do dolara po danych makroekonomicznych krajowa waluta uległa deprecjacji z poziomu 2,8918 do 2,9124. W odniesieniu do euro złotówka pozostała relatywnie stabilna. Zakres zmian był niewielki i zamknął się w przedziale pomiędzy 3,8252, a 3,8355. Wczoraj poznaliśmy nazwisko kolejnego kandydata do fotela prezesa NBP. Zaproponowana osoba jest dość znana, ponieważ jest nią p.o. prezesa PKO BP Sławomir Skrzypek posiadający pełne poparcie PiS. Najciekawsze jest jego stwierdzenie, iż będzie brał pod uwagę wzrost gospodarczy, jeśli nie będzie to pociągało za sobą ryzyka wzrostu inflacji. Przeważnie wzrost gospodarczy pociąga za sobą ryzyko wzrostu inflacji. Branie pod uwagę wzrostu gospodarczego oraz poparcie PiS, może doprowadzić do podporządkowania NBP doraźnym działaniom polityków. W połączeniu z doradcą w PKO BP, którym jest Kazimierz Marcinkiewicz można sprawować kontrolę nad największymi instytucjami finansowymi w kraju. Taki scenariusz nie wpłynąłby dobrze na notowania polskiej waluty. Indeks WIG20 zamknął się wczoraj na poziomie 3342,86 pkt, tj (-0,15)%.

O godzinie 09:15 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 3,8410 złotego, a za dolara 2,9196.

Sytuacja techniczna na rynku złotego: USD/PLN - zgodnie z założeniami nocne i poranne godziny handlu na tej parze przyniosły atak na wskazywany wczoraj opór 2,9000. Umocnienie pozycji dolara na świecie oraz zmniejszenie popytu na złotego wpłynęło na wygenerowanie maksimum w rejonie 2,9200. Układ wskaźników intra day nie pozostawia już wiele miejsca do dalszych zwyżek założyć tym samym można, że druga cześć polskiej sesji przyniesie powrót do mocniejszego złotego. Kurs pary EUR/PLN konsekwentnie od kilku już sesji porusza się bokiem. Takiego scenariusza nie zmienia nawet poranny atak na psychologiczny opór zlokalizowany w rejonie figury 3,8400.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama