Złoty bowiem silnie traci na wartości, kurs EUR/PLN wzrósł w czwartek po południu do 3,8850 zł, podczas gdy w środę cena euro oscylowała na poziomie 3,82-3,83 zł. tym samym euro jest wyceniane najwyżej od początku listopada 2006 r. Kurs USD/PLN wzrósł natomiast jeszcze wyraźniej - wspomagany umocnieniem dolara do euro - i osiągnął po południu poziom 2,97. Jak widać, rynku nie przekonały lakoniczne informacje co do wizji polityki monetarnej kandydata i wypowiedzi polityków PiS, zapewniające, że kandydatowi nie brakuje doświadczenia i umiejętności.
Pod szczególną uwagę należy wziąć obecnie wypowiedzi przedstawicieli Samoobrony i LPR. Otóż bowiem, gdy PO, SLD, PSL zapowiedziały wyraźnie, że tej kandydatury nie poprą, to głosy koalicjantów zadecydują, czy w terminie do 10 stycznia zostanie powołany następca prof. Leszka Balcerowicza. Tymczasem wiceszef Samoobrony Krzysztof Filipek powiedział, że kandydat na prezesa NBP powinien zapewnić, że będzie realizował propozycje Samoobrony dotyczące działalności NBP. Dotyczyłoby to m.in. zwiększenia zakresu NBP, który miałby odpowiadać nie tylko za inflację, ale także za wzrost gospodarczy i walkę z bezrobociem. Szef LPR Romana Giertycha uznał z kolei za mało prawdopodobne, by Liga poparła kandydaturę Skrzypka na prezesa NBP i nie krył zaskoczenia tą kandydaturą. Dodał także, że oczekiwał osoby, "która jest przynajmniej doktorem czy doktorem habilitowanym ekonomii".
Można więc, sobie wyobrazić sytuację, że Sławomir Skrzypek nie zdobędzie bezwzględnej większości głosów w Sejmie i na stanowisku prezesa NBP pozostanie wakat. Byłoby to prawdopodobnie najgorsze rozwiązanie dla złotego i należałoby oczekiwać wzrostu kursu EUR/PLN nawet powyżej 3,95. W przypadku wyboru obecnego kandydata i braku zapowiedzi kontrowersyjnych kroków złoty po przejściowym osłabieniu powinien powrócić do umocnienia.
Marek Węgrzanowski
X-Trade Brokers DM S.A.