Reklama

TMS: Komentarz popołudniowy

Dolar powraca do łask Kończące pierwszy tydzień nowego roku notowania przyniosły pozorne uspokojenie po gwałtownych zmianach, których świadkami byliśmy w trakcie kilku poprzednich sesji. O godz. 9.00 za euro płacono 1,31 dolara, a mozolnemu odrabianiu strat przez wspólną walutę kres położyły publikacje serii danych makroekonomicznych z państw "trzynastki", które nie zaskoczyły pozytywnie inwestorów.

Publikacja: 05.01.2007 15:52

Negatywny wpływ spadku optymizmu gospodarczego (110,1 pkt przy prognozie 110,5, poprzednio 110,3) oraz dynamiki sprzedaży detalicznej w listopadzie ( 1,3%, konsensus 1,5%) i rewizji w dół poprzedniego odczytu (0,8% w miejsce 1,1%) nie został zrównoważony zgodnym z oczekiwaniami poziomem inflacji PPI (4,3% r/r) oraz mniejszą o 0,1% niż w październiku stopą bezrobocia (7,6%). Kurs eurodolara oscylował w wąskim paśmie wahań 1,3075-1,3100 niecierpliwie oczekując na ważne dane z gospodarki amerykańskiej. Publikacja tych ostatnich obrazująca znaczną poprawę na rynku pracy dała impuls do zmasowanej wyprzedaży euro. Utrzymująca się na poziomie 4,5% stopa bezrobocia, rosnące zarobki Amerykanów (o 0,5% przy prognozie 0,3%) i przede wszystkim zaskakujący przyrost miejsc pracy poza rolnictwem w grudniu (167 tys. w miejsce oczekiwanych 100 tys.) oraz rewizja poprzednich wyników (do 154 tys. ze 132 tys.) zanegowały rozczarowujące dane z poprzednich dni (m.in. wskaźnik ADP oraz rosnąca liczba nowych bezrobotnych), udowadniając, że największa gospodarka świata ma się całkiem dobrze, co może odsunąć w czasie obniżki stóp procentowych. Następująca po publikacji gwałtowna zniżka sprowadziła kurs euro do najniższego poziomu od 1,5 miesiąca i testowania ceny 1,30 ok. godziny 15.00.

Złoty po porannym osłabieniu zaczął wyraźnie odrabiać znaczące straty do głównych walut, jakie poniósł podczas poprzednich sesji. Ochłonięcie inwestorów po zamieszaniu wywołanym nominacją S. Skrzypka na szefa NBP i powrót wzrostów walut państw regionu sprzyjały spadkom kursu EUR/PLN, który osiągnął minimum poniżej 3,8650 oraz USD/PLN, zniżkującego do 2,95. Sprzyjającym czynnikiem było ogłoszenie mniejszego niż w listopadzie poziomu aktywów rezerwowych banku centralnego, negatywnie zaś podziałał wzrost bezrobocia o 0,1% (14,9%). Dopiero jednak wyraźny ruch w dół na eurodolarze odwrócił tę tendencję i złoty zakończył sesję znacznym osłabieniem.

O 15.00 za euro płacono 3,8760 zaś za dolara 2,9820 złotego.

Kamil Gaworecki

Makler Papierów Wartościowych

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama