Reklama

AFS: Podsumowanie tygodnia

Co było? Była wielka niespodzianka w Wlk. Brytanii, gdzie Bank of England po raz drugi w ciągu ostatnich kilku miesięcy zaskoczył inwestorów podwyżką stóp procentowych. Zarząd BoE uzasadnił swoją decyzję tym, że nadal występuje duże ryzyko utrzymywania się wskaźników inflacji powyżej celu. Oczywiście, funt umocnił się w reakcji na to posunięcie BoE.

Publikacja: 12.01.2007 15:49

Było również przełamanie ważnych technicznych poziomów na EURUSD - 1,2980 i 1,2900 zostały przebite, ponieważ rynki przeskalowały swoje oczekiwania co do porównań między Eurolandem a USA.

Ostatnie raporty makroekonomiczne są właściwie bez wyjątku korzystne dla "zielonego", odbierając ostatnie argumenty zwolennikom teorii bliskiego załamania koniunktury w USA. Liczba wniosków o zasiłki dla bezrobotnych okazała się o 25 tysięcy niższa od prognoz rynkowych, sprzedaż detaliczna odznacza się wyższą od oczekiwanej dynamiką, ba, nawet deficyt Stanów w obrotach z zagranicą się zmniejsza. W takiej sytuacji trudno było oczekiwać innej reakcji rynków aniżeli umocnienia amerykańskiej waluty. Co prawda, w trakcie piątkowych obrotów ten proces został powstrzymany, ale ma to więcej wspólnego z potrzebą odreagowania rynków niż z faktyczną wymową danych.

Rynki kontraktów terminowych są teraz kluczem do zrozumienia zmian kursów walut - notowania futures na stopę ECB wskazują, że rynki zrewidowały poglądy co do polityki monetarnej ECB. Obecnie podwyżka w marcu nie jest zbyt prawdopodobna. Podobnie za Oceanem - tu również można zauważyć, że inwestorzy diametralnie zmienili swoje opinie o obniżkach stóp Fedu - miesiąc wcześniej pierwsza obniżka w marcu uchodziła za prawie przesądzoną, obecnie rynki dają jedynie 5-7% szans, co jest wielkością praktycznie zaniedbywalną, możliwą do przypisania premii za ryzyko.

Rynek złotego przypominał jazdę kolejką w lunaparku - proces wyboru Prezesa NBP obfitował w ostre targi polityczne, od podwyżek dla nauczycieli przez ustawę o edukacji po Radę Nadzorczą TVP. Wybrano Sławomira Skrzypka, z wykształcenia inżyniera (dyplom warszawskiej SGH to tylko nostryfikacja uzyskanego za granicą tytułu MBA) z menedżerskim zacięciem. Nowy Prezes NBP będzie musiał poświęcić sporo swojego czasu na nadrobienie pewnych zaległości merytorycznych, zwłaszcza z zakresu wiedzy makroekonomicznej.

Zagraniczne serwisy informacyjne pełne są głosów rozmaitych ekspertów wyrażających obawy o niezależność polskiego banku centralnego (ich niepokój wywołują zapowiedzi zmian w ustawie NBP, w tym nienajlepszy pomysł dopisywania nowych obowiązków RPP, przypominam - w krótkim okresie efekty polityki monetarnej w ujęciu inflacja/wzrost gospodarczy działają w przeciwnych kierunkach, w długim okresie zaś są neutralne, prowadzi to tylko do niepotrzebnego nikomu spadku zaufania do polskiej waluty).

Reklama
Reklama

Z technicznego punktu widzenia poziomy 3,91 i 3,01 na głównych parach złotego wytrzymały ostatnie ataki, poniedziałkowe otwarcie w dół byłoby sygnałem zakończenia korekty. Zamieszać tu może jedynie eurodolar (i rodzima polityka oczywiście), który po dzisiejszym odreagowaniu może kontynuować spadki.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama