Po tym jak apogeum słabości naszej waluty przypadło na środę, 10 stycznia b.r., kolejne dni przyniosły jej umocnienie, a inwestorzy nieco uodpornili się negatywne informacje. Przykładem tego był przebieg piątkowej sesji, kiedy złoty na początku otworzył się słabszy po informacjach prasy odnośnie możliwych zarzutów wobec Andrzeja Leppera, a potem stopniowo zyskiwał na wartości, jak okazało się, iż spekulacje te zostały ucięte przez prokuraturę krajową. Tym samym na obecną chwilę ryzyka rozpadu koalicji nie ma, chociaż pewna "karuzela informacji" w naszym kraju nadal trwa. Inwestorzy "pogodzili" się także z wyborem Sławomira Skrzypka na stanowisko szefa Narodowego Banku Polskiego, któremu zarzucano brak odpowiedniego doświadczenia, a także wyrażano obawy odnośnie zachowania niezależności działań banku centralnego. Nie zawsze jest ona jednak rozumiana tak samo - w wywiadzie dla sobotniej "Gazety Bankowej" Sławomir Skrzypek stwierdził, iż "pomiędzy rządem, a bankiem centralnym musi zaistnieć pełna współpraca na zasadzie partnerstwa". To jednak paradoksalnie zbytnio nie zaskakuje, chociaż cieszmy się z tego, że ważne dla gospodarki decyzje ws. stóp procentowych podejmują wszyscy członkowie Rady Polityki Pieniężnej.
Dzisiaj kluczowe dla rynku będą informacje odnośnie publikacji danych o inflacji konsumenckiej za grudzień, przez Główny Urząd Statystyczny o godz. 14:30. Oczekuje się wzrostu wskaźnika CPI o 1,6 proc. r/r wobec 1,4 proc. r/r w listopadzie, chociaż jeszcze na początku stycznia były wiceminister finansów, Piotr Soroczyński przewidywał odczyt na poziomie 1,5 proc. r/r. Oczywiście niższy odczyt pomoże rynkowi długu, gdyż oddali perspektywę podwyżek stóp procentowych, chociaż wiele będzie zależeć od publikowanej w końcu miesiąca nowej prognozy inflacyjnej NBP.
Ostatnie kilka dni przyniosło poprawę nastrojów na rynkach naszego regionu, co pokazało, że dla inwestorów zagranicznych nadal jesteśmy atrakcyjnym miejscem do inwestowania. Tym samym wydaje się, że sprzedaż euro w okolicach 3,8750 zł i dolara 3,0000 zł rekomendowana przez nas także w analizie tygodniowej będzie dobrym rozwiązaniem. Celem na dzisiaj będą okolice odpowiednio 3,8550 zł dla euro i 2,9750 zł za dolara.
Rynek międzynarodowy:
Dzisiaj w Stanach Zjednoczonych jest Dzień Martina Lutera Kinga, także można spodziewać się mniejszej niż zazwyczaj aktywności inwestorów na rynkach. Niemniej jednak zaobserwowany w piątek po południu zwrot na rynku dolara ma szanse być kontynuowany. Tym samym celem na dzisiaj w przypadku EUR/USD będą okolice 1,2970, a perspektywie tygodnia mamy szanse wzrosnąć nawet w okolice 1,3060, chociaż trudno określić, czy w jednym ruchu. O godz. 8:52 za jedno euro płacono 1,2950 dolara.