Otwarcie wypadło na plusie, ale próba kontynuacji zwyżki skończyła się już po kilkunastu minutach. Reakcja podaży skutkowała mocną przeceną, która sprowadziła kontrakty w okolice poprzedniego zamknięcia. Po naruszeniu tego poziomu doszło do odbicia, które jednak po niespełna godzinie zostało zatrzymane i inicjatywę znów przejęły niedźwiedzie. Bez problemów przebite zostały poprzednie minima i kurs zbliżył się do 3400 pkt. Nie udało się jednak bezpośrednio zaatakować tej granicy i położonego tuż poniżej wsparcia na 3398 pkt. Początkowo odreagowanie zostało dość szybko zatrzymane, ale też kolejna próba mocniejszego ściągnięcia rynku nie powiodła się i kontrakty ustabilizowały się powyżej minimów. Krótko po południu rynek zaczął jednak piać się do góry pomimo, że podaż starała się zatrzymać ten ruch. Dwie godziny przed końcem wzrosty dotarły w okolice 3450 pkt. W tym rejonie doszło do nieco większej zniżki, jednak popyt nie dawał za wygraną i niwelował straty. Ta determinacja została nagrodzona w końcówce przebiciem poprzednich szczytów, a zamknięcie znalazło się blisko dziennego maksimum.
Wczorajsza sesja ma lekko pozytywną wymowę, głównie z uwagi na fakt, iż nie doszło do bezpośredniego zagrożenia jednego z ważniejszych wsparć, jakie na wysokości 3398 pkt. tworzy połowa białego korpusu z 18 stycznia. Stosunkowo blisko, bo na 3383 pkt. znajduje się również 38,2% zniesienia ostatniej fali zwyżkowej. Z drugiej jednak strony również jedno z najistotniejszych wsparć, jakim jest wierzchołek wzrostów na 3464 pkt. nie był testowany, a więc trudno na razie przesądzać o powrocie do zwyżki w najbliższych dniach. Nie pozwala na to również zachowanie szybkich oscylatorów. Do strefy wykupienia powrócił wprawdzie %R anulując tym samym sygnał sprzedaży, ale na Stochastic?u negatywne wskazania pozostały ważne, a CCI też nie potwierdził wzrostu i już dziś będzie testował poziom wykupienia. Dobrze prezentują się w dalszym ciągu MACD i ROC, które pną się sukcesywnie coraz wyżej. Przy obecnych poziomach kursu są wprawdzie szanse, ze powyższy opór zostanie wkrótce zaatakowany, ale dopiero sforsowanie strefy 3494-3500 pkt. może być mocniejszym sygnałem zapowiadającym wzrosty w krótkim terminie. Powyższy przedział tworzy bowiem ważny psychologiczny poziom oraz szczyt formacji objęcia bessy.