Na nasz rynek nie napłynęło wiele informacji, chociaż nadal gorąco jest w polityce. Mimo, że rano LPR wycofała się z kontrowersyjnej kwestii blokowania prac nad nowelizacją ustawy o lustracji, co mogło stać się początkiem kolejnego konfliktu z PiS, to jednak mocne wypowiedzi premiera Kaczyńskiego o tym, że w sensie prawnym Hanna Gronkiewicz-Waltz straciła mandat prezydenta Warszawy otwierają drogę do kolejnej kampanii wyborczej, tym razem uzupełniających wyborów do samorządów. Po tym jak przyznał on, iż nie sądzi, aby wziął w nich ponownie udział Kazimierz Marcinkiewicz, na krótkiej liście prasowych nazwisk ponownie znalazła się Zyta Gilowska. Można mieć nadzieję, że ponownie jest to tzw. kaczka dziennikarska.
Poza tym mieliśmy przetarg zamiany obligacji, po którym dług nieco zyskał, gdyż resort odrzucił większość ofert i inwestorzy postanowili dokonać zakupów na rynku wtórnym. Niemniej jednak kluczowe będzie w najbliższym czasie zachowanie się inwestorów zagranicznych. Tymczasem środa przyniosła dosyć wyraźne spadki notowań funta - publikacja zapisków ze styczniowego posiedzenia Banku Anglii pokazała, że o podwyżce zadecydował tylko jeden głos, co doprowadziło do spadku oczekiwań na kolejne posunięcia w najbliższych miesiącach. Tym samym GBP/USD spadł poniżej lokalnego wsparcia na 1,97, co "unieruchomiło" notowania EUR/USD poniżej 1,30.
Sporządził:
Marek Rogalski
Główny analityk walutowy