Wzrost rentowności amerykańskich obligacji i dalsze silne wzrosty na giełdach mimo wzrostu cen ropy i złota przyczyniły się do siły USD, jednak główne wydarzenia rozgrywają się na parach na których występuje carry-trade. Ostatnie dni przyniosły kolejne wypowiedzi nieprzychylne krótkim pozycjom m.in. w JPY. Znany jastrząb Suda z BoJ powiedział, że zbyt długie utrzymywanie niskich stóp procentowych w Japonii generuje istotne ryzyko walutowe. Jen naturalnie się umocnił. Przedstawiciele BoJ - skoro się nie zdecydowali na podwyżkę stóp w styczniu - postanowili zmniejszyć to ryzyko poprzez werbalne interwencje. Uważamy, że poważna likwidacja tych pozycji jeszcze nie nastąpi, gdyż działania BoJ są teraz przejrzyste i tak naprawdę stwarzają nowe okazje do zajmowania krótkich pozycji w JPY.
USD/PLN
Jako, że oczekujemy lekkiego umocnienie złotego, bądź przynajmniej chwilowej stabilizacji sygnałów poszukiwać będziemy dziś na rynku międzynarodowym. Rano wpływ na USDPLN może mieć publikacja indeksu IFO, które jeśli wywoła realizację zysków na EURUSD da okazję do sprzedaży USDPLN bliżej 2.9880, ten poziom może w ciągu dnia powstrzymywać wzrosty USDPLN. Wsparcie przy 2.97 jest bardzo mocne i jego przełamanie wymagałoby silnego impulsu z rynku EURUSD bądź solidnego spadku EURPLN - nie oczekujemy jednak aby takie impulsy się dzisiaj pojawiły.
EUR/PLN
Złoty nie może znaleźć na razie kierunku po części dlatego, że rynek zagraniczny nie wysyła jednoznacznych sygnałów a sentyment w regionie podlega częstym wahaniom. Wzrost rentowności obligacji w USA, większa zmienność na walutach niskooprocentowanych i nienajlepsze nastroje w regionie związane z oczekiwaniem podwyżek stóp procentowych osłabiają złotego. Osłabienie dolara i wzrost cen surowców sprzyjają naszej walucie. Sytuacja techniczna wskazywała na wzrosty EURPLN z okolic 3.85, jednak obecnie sytuacja sugeruje przynajmniej pauzę przy możliwym trzecim niższym szczycie w okolicy 3.89 oraz korekcyjny spadek do 3.8660, gdzie powinien pojawić się popyt.