Szacuje się, że będzie to 3%. Z pozostałych danych za IV kwartał poznamy także ECI (indeks kosztów zatrudnienia - prog. 1%), deflator (prog. 1,7%) oraz PCE, czyli wskaźnik wydatków konsumpcyjnych. Oprócz tych danych opublikowane zostaną również dane o wydatkach na konstrukcje budowlane (prog. bez zmian) oraz o tygodniowej zmianie zapasów paliw. Głównym wydarzeniem dnia, które ma sporą szansę nieco wyraźniej ruszyć rynkiem, będzie wieczorna decyzja w sprawie stóp procentowych wraz z komunikatem po posiedzeniu FOMC, uzasadniającym decyzję. Prognozuje się, że cena pieniądza w USA pozostanie na niezmienionym poziomie, czyli 5,25%. Można jednak zakładać, że największą siłę oddziaływania będzie miało wspomniane uzasadnienie decyzji, bowiem mogą się w nim pojawić sugestie co do dalszego kształtowania polityki monetarnej, a to z kolei miałoby szansę nadać amerykańskiej walucie dalszy, przynajmniej krótkoterminowy kierunek.
EUR/USD
Eurodolar w ramach umocnienia widocznego od początku tygodnia przetestował okolice najbliższego oporu, czyli dolnego ograniczenia wzrostowego kanału, zlokalizowanego przy cenie ok. 1,2980. Odbicie z tego rejonu może więc sugerować, że mieliśmy do czynienia jedynie z ruchem powrotnym do przełamanego wsparcia. Jeśli z obecnych okolic dolar zacząłby się ponownie umacniać, rynek winien się docelowo skierować w stronę zeszłotygodniowych minimów z końca tygodnia, wyznaczonych w rejonie 1,2890. Jeśli chodzi o opory, to kolejnego doszukiwałbym się przy cenie ok. 1,30, a jego przekroczenie stanowiłoby zapowiedź dalszego umocnienia euro w stronę 1,3050.
USD/JPY
Nieznaczne osłabienie dolara widoczne było wczoraj także na dolarze względem jena japońskiego. Tutaj jednak strona popytowa ma cały czas przewagę, bowiem rynek od początku grudnia znajduje się w dosyć dynamicznym i stabilnym trendzie wzrostowym. Obecnie głównym wsparciem nadal pozostaje około 2-miesięczna linia trendu wzrostowego, zlokalizowana na poziomie ok. 121,00. Jej przełamanie sygnalizowałoby kłopoty strony popytowej.