Reklama

X-TRADE: Dolar zyskuje przed danymi

Środowy poranek upływa pod znakiem umocnienia dolara do europejskich walut w oczekiwaniu na liczne w dniu dzisiejszym publikacje makroekonomiczne z Europy i USA, ze szczególnym uwzględnieniem danych o wzroście amerykańskiej gospodarki w IV kwartale 2006 roku (godz. 14:30) oraz komunikatu po posiedzeniu FOMC (godz. 20:15).

Publikacja: 31.01.2007 09:57

O godzinie 10:48 kurs EUR/USD testował poziom 1,2931, kurs USD/CHF 1,2563, a GBP/USD 1,9525. Wczoraj pod koniec dnia było to odpowiednio 1,2968, 1,2512 i 1,9626.

Analitycy szacują, że gospodarka USA rozwijała się w IV kwartale 2006 roku w tempie 3 proc. Śledząc wskaźniki makroekonomiczne z tego okresu i porównując je do tych z III kwartału, nie można wykluczyć, że wzrost PKB będzie nawet nieco wyższy od prognoz. Takie dane, szczególnie jeżeli będą one szły w parze ze wzrostem miar inflacji w IV kwartale (deflator, PCE core), stanowić będą impuls wzmacniający dolara. Mniejszy od prognoz wzrost PKB oraz spadająca presja inflacyjna, będą oczywiście prowokować sprzedaż "zielonego".

Do zakupów dolara może również prowokować "jastrzębia" wymowa komunikatu po posiedzeniu FOMC (stopy nie zostaną zmienione). Na to, że taka ona będzie, mogą wskazywać wypowiedzi przedstawicieli Fed w ostatnim czasie. Co prawda rynek nie zwracał na nie uwagi, ale z większości z nich przebijały obawy o inflację.

Na możliwość pewnego zaostrzenia tonu komunikatu, może też wskazywać protokół z ostatniego posiedzenia FOMC, gdzie można przeczytać, że członkowie tego gremium, obawiają się, że spadek inflacji w USA nie będzie dość szybki.

Sytuacja techniczna na wykresach EUR/USD, GBP/USD i USD/CHF, pomimo że nie daje do końca klarownej odpowiedzi, czy obserwowane od 3 godzin wyraźne umocnienie dolara, okaże się dziś trwałe, to w średnim terminie sugeruje umocnienie dolara. Tak bowiem należy interpretować, potwierdzony na początku stycznia, grudniowy zwrot na EUR/USD. Tak też trzeba interpretować zeszłotygodniowe odwrócenie trendu na GBP/USD, czy pokonanie przez USD/CHF 5,5-letniej linii bessy na wykresie tygodniowym.

Reklama
Reklama

W krótkim terminie sytuacja techniczna nie jest do końca oczywista. I tak w przypadku EUR/USD, na plus dla popytu trzeba zapisać, już drugi tydzień stabilizacji w oparciu o mocne wsparcia znajdujące się w okolicach 1,29 dolara, która to stabilizacja przyniosła wczoraj wstępny sygnał kupna na dziennym MACD.

Z drugie jednak strony, stabilizacja EUR/USD nie jest niczym dziwnym. Zbudowana jest ona w oparciu o zeszłoroczne lokalne szczyty, które przez pół roku wyznaczały górne ograniczenie szerokiego trendu bocznego 1,25-1,29. Euro musiałby być naprawdę słabe lub dolar wyjątkowo mocny, żeby wsparcia te padły ot tak sobie. Szczególnie, że 1,5 centa niżej, na wykresie EUR/USD, znajduje się kilkuletnia linia hossy, która z dużym prawdopodobieństwem będzie kolejnym przystankiem.

Reasumując, póki co należy przyjąć, że dzisiejsze publikacje z USA, okażą się wsparciem dla dolara, co przy dość zrównoważonej krótkoterminowej sytuacji technicznej tej pary oraz wciąż niekorzystnej sytuacji średnioterminowej, przyniesie dziś umiarkowany spadek EUR/USD. Można założyć, że jeżeli tylko dolar otrzyma wsparcie ze strony danych makro, to spadek EUR/USD sięgnie minimów z 12 stycznia br. (1,2868). Spadek ten mógłby być kontynuowany w kolejnych dniach, a bazą dla nie mogłoby być oczekiwanie na piątkowe dane z amerykańskiego rynku pracy.

Gdyby jednak dane makro nie wsparły dolara, trzeba liczyć się ze zwyżką EUR/USD do 1,3020-1,3050 dolara.

Marcin R. Kiepas

[email protected]

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama