Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 09.02.2007 14:47

To był wyjątkowo ciężki tydzień dla giełdowych inwestorów. Bynajmniej nie

chodzi tutaj o czwartkową mocną przecenę, ale o śladową aktywność

największych funduszy, wynikającą z pustego kalendarza danych makro i

wyników spółek. Przekładało się to albo na bardzo niewielki zakres wahań,

albo tak jak w czwartek, na gwałtowne przesunięcie indeksów niewielkimi

Reklama
Reklama

zleceniami, co znacząco utrudniało ocenę kondycji rynku. Na tak małym

parkiecie jakim jest GPW, przy biernej postawie największych uczestników

rynku, wystarczy iskierka (w tym wypadku były to spadki surowców, przy

jednoczesnym pogorszeniu nastrojów na emerging markets), by mocniej ruszyć

indeksami. Tylko jakie ten tygodniowy spadek ma konsekwencje na kolejne

sesje ?

Reklama
Reklama

Obawiam się, że neutralne. Zarówno ze względu na styl tego ruchu, jak i

fakt, że była to tylko stosunkowo niewielka korekta styczniowych wzrostów.

Indeks WIG20 wyhamował spadki niemal dokładnie już na poziomie 38,2 proc.

zniesienia Fibonacci`ego styczniowej fali wzrostowej. Patrząc tylko na te

zniesienia, przewaga niedźwiedzi będzie bezdyskusyjna dopiero pod poziomem

3300 pkt. na WIG20. Wprawdzie sam w ostatniej analizie weekendowej

Reklama
Reklama

straszyłem aż 10 proc. korektą, ale tak drastyczny scenariusz byłby

realizowany jedynie w przypadku poprawiania szczytów hossy w oczekiwaniu

na wyniki spółek. Rozpoczęcie korekty już na początku tygodnia jest

paradoksalnie korzystne dla byków, bo powinno schłodzić przegrzany rynek i

zmniejszyć skalę całego korekcyjnego spadku.

Reklama
Reklama

Na początek kolejnego tygodnia sugerowałbym inwestorom najpierw trochę

cierpliwości. Potem rynek w ciągu trzech dni przetrawić będzie musiał

lawinę danych makro z USA (kluczowa będzie sprzedaż detaliczna, rynek

nieruchomości i PPI) , środowe wyniki KGHM (choć najważniejsze dla FW20

pozostaną publikacje wyników banków, mających w sumie ponad 42 proc.

Reklama
Reklama

udział w indeksie WIG20), oraz czwartkowe dane o inflacji CPI w styczniu

(+1,7 proc.r/r) i przeciętnym wzroście wynagrodzeń w sektorze

przedsiębiorstw (+6,6 proc. r/r). Fundusze mają więc na co czekać.

Ewentualne rozpoczęcie mocniejszego ruchu pod koniec tygodnia będzie miało

znacznie większe szanse wskazać kierunek w średnim terminie, niż uczyniło

Reklama
Reklama

to ostatnie kilka sesji. Najrozsądniej więc poczekać na odkrycie kart i

dopiero wtedy dosiąść się do stolika. 27 29 MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama