Obawia się on o możliwą recesję w USA, jeszcze w tym roku. Dzisiejsze dane makroekonomiczne również nie były optymistyczne dla największej gospodarki świata. Zamówienia na dobra trwałego użytku wyniosły (-7,8)% przy poprzedniej wartości 2,9%. Informacje te mogą potwierdzać powyższe obawy. Dodatkowym potwierdzeniem może być informacja co do ilości sprzedanych domów na rynku wtórnym. Prognoza mówi o wzroście 0,3%. Może się jednak okazać iż dane te będą dużo gorsze od prognoz. Ropa straciła na wartości do poziomu ok. 60 usd za baryłkę.

Złoto straciło dziś na wartości z poziomu 686,25 do 674,28 usd/oz. Na rynku można zauważyć ujemną korelację pomiędzy tym metalem a walutą amerykańską. Należy jednak pamiętać iż złoto zyskiwało na wartości, w czasie gdy dolar pozostawał w konsolidacji.

Rynek krajowy (wyłączając warszawski parkiet) w odniesieniu do tego, co działo się na świecie okazał się oazą spokoju. Złoty w relacji do dolara pozostawał pomiędzy poziomami 2,9482 i 2,9676. W stosunku do euro było to odpowiednio 3,9048 oraz 3,9195. Waluta nasza oczekuje na decyzję RPP w sprawie stóp procentowych. Decyzję ta poznamy jutro. Przewiduje się iż stopy nie zostaną zmienione i pozostaną na poziomie 4%.

Większych emocji w dniu dzisiejszym dostarczyła inwestorom giełda w Warszawie. Indeks WIG20 spadł poniżej 3350 pkt. Tak duża przecena w stosunku do wczorajszego zamknięcia to zasługa taniejących walorów banków, KGHM. Pozostałe papiery również traciły na wartości, jednak nie tak wiele jak wspomniane wcześniej. Zachowanie naszego parkietu można powiązać z wypowiedzią A. Greenspana jak również przeceną na rynkach europejskich. Być może inwestorzy uświadomili sobie, że spółki na krajowej giełdzie są przewartościowane, a ewentualne spowolnienie w USA odbije się wcześniej czy później również na wynikach naszych spółek.

Maciek Kowal