Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 07.03.2007 14:43

Przebieg dzisiejszej sesji nie był może zbyt dynamiczny, ani przyjemny dla

przeżywających w ostatnich dniach ciężkie chwile byków. Sytuacja jest dla

nich trudna, ale nadal nie jest beznadziejna. Nadal ceny znajdują się nad

wsparciem, co może skłoni kolejnych graczy do rozważenia możliwości

zagrania na wzrost cen. Inna sprawa, że taka gra w tej chwili jest

Reklama
Reklama

obarczona dużym ryzykiem. Zauważmy, że nadal rynek nie jest w stanie

wykreślić większej korekty. Dotychczasowe wahania, jakie mają miejsce w

trakcie fali spadków nie pozostawiają wątpliwości. Rynek jest w słabej

formie.

Przewaga podaży wydaje się bezapelacyjna. Część inwestorów znajduje

podobieństwa między przebiegiem spadków obecnych, a tym, co miało miejsce

Reklama
Reklama

z maju i czerwcu ubiegłego roku. Nie wiem, czy szukanie takich podobieństw

jest zasadne. Trudno oczekiwać, że rynek zachowa się wg tego samego wzoru

dwukrotnie w tak krótkim czasie. Taki wariant wydaje się mniej

prawdopodobny. Zauważmy, że wg niego teraz do płytkiej korekcie spadek

powinien być kontynuowany z dynamiką poprzedzającą ostatnie zatrzymanie.

Jeśli więc nie silny spadek, to co? Nie jest wykluczone, że pojawi się w

Reklama
Reklama

końcu nieco większa korekta. Tym samym dalszy spadek jest nadal możliwy,

ale nie tak szybko jak poprzednio i po wykreśleniu wzrostu. Ten wzrost

nawet miałby sens, bo mógłby być po prostu ruchem powrotnym do przebitego

wcześniej poziomu wsparcia. Sprzyja temu także inny czynnik, o którym

wspomniałem z jednym z komentarzy w trakcie dnia. Mowa o (potencjalnej na

Reklama
Reklama

razie) formacji zmiany kierunku ruchu w krótkim terminie. W tej chwili

możliwa jest odwrócona formacji głowy i ramion, lub podwójne dno. Dla obu

wariantów wyjście cen ponad poziom 3250 pkt byłby sygnałem wzrostu cen.

Taki scenariusz jest dość prawdopodobny, bo jak widać wsparcie w okolicy

3150 pkt na razie zdaje egzamin. Inna sprawa, że ta zmiana kierunku ruchu

Reklama
Reklama

nie mogłaby pociągać zbyt daleko idących wniosków z powrotem do hossy na

czele. Na razie byłby to tylko sygnał wystąpienia większej korekty.

To oczywiście są tylko dywagacje, które mają nas przygotować na różna

warianty przebiegu notowań. W żadnym wypadku nie powinny być w tej chwili

podstawą do budowania zbyt śmiałych prognoz. Do tej pory nie padł żaden

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama