Dodatkowo deprecjacja dolara do funta powodowana jest oczekiwaniami na koleją podwyżkę stóp procentowych w Wielkiej Brytanii. Dalsze losy notowań par z udziałem dolara rozstrzygną się prawdopodobnie w przyszłym tygodniu. W przeciwieństwie do tego tygodnia przyszły obfitował będzie w raporty makroekonomiczne ze Stanów Zjednoczonych. Poznamy inflacje CPI, PPI, dane dotyczące nieruchomości, protokół z posiedzenia FOMC oraz wiele innych. Do tego czasu gracze większą uwagę przykuwać będą do analizy technicznej, a ta w ostatnim czasie jest nieprzychylna dolarowi. Dzisiaj rozpoczęło się dwudniowe posiedzenie Banku Japonii (BoJ). W zgodnej opinii bank jutro pozostawi stopy procentowe na poziomie 0,5 proc. Jednak większość graczy zapewne oczekuje komunikatu po posiedzeniu. Inwestorzy obawiają się, że komunikat może być bardziej "jastrzębi" co będzie zwiększało prawdopodobieństwo podwyżki kosztów pieniądza w tym kraju.
Złoto odbiło się od górnego ograniczenia kanału spadkowego co jest dobrym prognostykiem dla dolara. Natomiast do potwierdzenia odwrócenia krótkoterminowego trendu na złocie potrzebne będzie jeszcze kilka sesji. Obecnie za uncję tego kruszcu zapłacić trzeba 663,35 dolarów.
O godzinie 15.45 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,3765 dolara.
RYNEK KRAJOWY
Rynek złotego zachowuje się stabilnie. Widać wyraźnie, że gracze oczekują piątkowych danych odnośnie inflacji CPI. Odczyt tych danych może wyznaczyć kierunek złotego na najbliższe dni. Natomiast przyszły tydzień zdominowany będzie przez raporty makroekonomiczne ze Stanów jednoczonych i to one wyznaczą kierunek dla dolara a to niewątpliwie przełoży się na naszą walutę. Od dwóch dni silnie zyskuje japoński jen, co pokazuje, że proces redukcji objął także transakcje oparte o carry-trade, które w głównej mierze decydowały o koniunkturze na rynkach wschodzących. Gdyby okazało się, że BoJ wskaże na możliwość podniesienia stóp procentowych to aprecjacja japońskiej waluty jeszcze bardziej przyspieszy, co znajdzie swoje odzwierciedlenie także w poziomie złotego i Giełdy Papierów Wartościowych. Ministerstwo Finansów sprzedało dzisiaj wszystkie obligacje dziesięcioletnie za 1,8 mld zł. Popyt inwestorów wyniósł 2.996,5 mld zł. Średnia cena obligacji wyniosła 968,17 zł przy cenie minimalnej na poziomie 967,5 zł i średniej rentowności na poziomie 5,658%.