Reklama

Polska powinna być gotowa na zmiany w energetyce

„Die Energiewende", czyli niemiecka rewolucja energetyczna, której symbolicznym punktem zwrotnym była decyzja o wyłączeniu elektrowni atomowych, może budzić w Polsce niedowierzanie.

Publikacja: 11.06.2013 06:20

Stephan Lehrke, partner i dyrektor zarządzający, The Boston Consulting Group

Stephan Lehrke, partner i dyrektor zarządzający, The Boston Consulting Group

Foto: Archiwum

Ale strategia naszych zachodnich sąsiadów okazuje się bardzo pragmatyczna, a Niemcy w oparciu o zieloną energetykę zamierzają budować efektywną i konkurencyjną gospodarkę.

Historycznie Niemcy wy­twarzały niewiele energii ze źródeł odnawialnych – do 1990 r. stanowiła ona jedynie 3 proc. niemieckiej energetyki. Stopniowy zwrot rozpoczął się na początku lat 90. i polegał głównie na promowaniu energii wiatrowej. Na koniec 2011 r. już 20 proc. energii wytwarzanej w Niemczech pochodziło ze źródeł odnawialnych, a głównym motorem ich rozwoju był system subsydiów, w ramach którego wszyscy konsumenci pokrywali koszty relatywnie drogiej zielonej energii.

Pomysł, aby w 2030 r. około 60 proc. energii elektrycznej w Niemczech było wytwarzane ze źródeł odnawialnych, dziś wciąż niekonkurencyjnych i wymagających wsparcia, może wydawać się fantazją. Jednak z naszych analiz wynika, że w 2020 r. wiatr i słońce będą już na tyle konkurencyjne cenowo, że przestaną wymagać dopłat z kieszeni konsumentów i będą w stanie coraz skuteczniej zastępować węgiel czy gaz. W efekcie popyt na konwencjonalne surowce zacznie spadać, co spowolni tempo wzrostu ich cen. W 2022 r. będziemy świadkami punktu zwrotnego – ceny prądu w Niemczech wyhamują, a następnie zaczną spadać.

Istotne znaczenie w tym procesie będzie miała poprawa efektywności energetycznej – ambicją rządu w Berlinie jest zredukowanie popytu na energię o 10 proc. do 2020 r. i o 25 proc. do 2025 r. Niemcy chcą to osiągnąć dzięki stopniowej poprawie efektywności gospodarki oraz stopniowemu zmniejszaniu udziału przemysłu w PKB Niemiec.

Chcąc zrealizować te ambicje Niemcy będą musiały zwiększyć swoje moce energetyczne do 250 gigawatów w 2030 r. Ponieważ zarówno wiatr, jak i słońce to źródła niestabilne, konieczne będzie zrównoważenie ich źródłami konwencjonalnymi, które pozwolą zapewnić stabilność dostaw energii w okresach, gdy nie świeci słońce lub nie ma wiatru. Ich moc to ok. 80–90 gigawatów – niemal tyle, ile wynosi całość energii produkowanej obecnie ze źródeł konwencjonalnych. Minimalny poziom inwestycji niezbędnych do zapewnienia stabilności systemu energetycznego i dystrybucyjnego do 2030 r. to 370 mld euro, z czego blisko 90 proc. pochłonie rozwój sieci oraz budowa instalacji do produkcji zielonej energii.

Reklama
Reklama

Co to wszystko oznacza dla Polski? Nasz zachodni sąsiad przechodzi rewolucyjne zmiany i bez wątpienia będzie z determinacją dążył do popularyzacji obranego przez siebie modelu w całej Europie. Dla polskiej energetyki, która w 90 proc. opiera się na węglu, oznacza to konieczność podjęcia zdecydowanych kroków zmierzających do wspierania źródeł odnawialnych. Farmy wiatrowe i panele fotowoltaiczne będą zresztą w naszym kraju opłacalne. Pierwszym ważnym krokiem powinno być jednak sfinalizowanie prac nad ustawą o odnawialnych źródłach energii, która zapewni rynkowi w miarę transparentne i przewidywalne pole do działania.

Na doświadczeniach wielkiej czwórki niemieckiej energetyki powinny się też uczyć polskie firmy produkujące energię. W naszym kraju kierunek będzie podobny – wzrost znaczenia źródeł odnawialnych oraz rozwój energetyki rozproszonej postawi pod znakiem zapytania ich dotychczasowy model biznesowy. Dlatego ważne, żeby polscy gracze uwzględnili?zachodzące zmiany w swoich strategiach i przygotowywali się do nich poprzez m.in. obniżanie kosztów i „odchudzanie" struktur organizacyjnych, co pozwoli bardziej elastycznie reagować na zmiany zachodzące w europejskiej energetyce.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama