Analizował on ceny kontraktów terminowych na złoto notowanych w Nowym Jorku na giełdzie Comex oraz indeks cen konsumenckich opracowywany przez specjalistów Departamentu Pracy.
Wczoraj na koniec sesji czerwcowe dostawy złota kosztowały 1387,40 dolara za uncję, co było odpowiednikiem 5,97-krotności inflacji w marcu, czyli grubo powyżej ( będącej na poziomie 3,35-krotności miesięcznej) średniej liczonej od 1975 roku, kiedy kontrakty terminowe pojawiły się po raz pierwszy na Comex.
W tym miesiącu złoto staniało już o 13 proc. – Ludzie mówią o wielkiej wyprzedaży, ale tak naprawdę nie była ona zbyt znacząca – ocenia Harvey, pracujący w Fuqua School of Business przy Duke University.
Aby współczynnik pokazujący relację ceny złota i inflacji osiągnął swoją historyczną średnią kruszec powinien zjechać do poniżej 800 dolarów za uncję. To może się zdarzyć wraz z upływem czasu, zwłaszcza, jeśli na sprzedaż jednostek funduszy ETF inwestujących w złoto zdecyduje się więcej inwestorów.
Aby spowodować duże zmiany cen nie są potrzebne specjalne zachowania po stronie popytu, ponieważ podaż jest względnie stała, argumentuje uczony.
A co o perspektywach tego szlachetnego kruszcu mówi analiza techniczna?
Najważniejsze wsparcie dla kursu złota na giełdzie Comex znajdowało się na poziomie bliskim 1540 dolarów i pękło. Ta cena była testowana w październiku 2011 roku oraz październiku i maju 2012 r. W czerwcu 2011 r. funkcjonowała jako poziom oporu.
Przełamanie wsparcia miało duży wpływ na rynek. Jest to dolne ograniczenie kanału długoterminowego trendu bocznego trwającego od października 2011 roku. Zarysował się on po osiągnięciu szczytu na poziomie blisko 1924 dolarów we wrześniu 2011 r.. Górne ograniczenie znajduje się na wysokości silnego oporu blisko 1800 dolarów. Był on testowany w listopadzie 2011 r., marcu 2012 r. i październiku 2012 r.
Trend boczny utrzymywał się od listopada 2011 r. W jego ramach miały miejsce ostre zwyżki i spadki. Przełamanie poziomu 1540 dolarów oznacza decydującą zmianę. Jeśli spadki się potwierdzą w kolejnych dniach i kurs w układzie tygodniowym spadnie poniżej 1540 dolarów, będzie to sygnałem początku nowego rynku niedźwiedzia. Cena złota w ciągu kilku tygodni może osiągnąć poziom 1260 dolarów.