Dlaczego wybrał pan pracę analityka giełdowego?
Zawsze interesowała mnie ekonomia. Na początku w kontekście transformacji, którą Polska przeszła pod koniec lat 80. Aby zrozumieć ten proces, wybrałem liceum ekonomiczne, trochę na przekór ówczesnej modzie, gdy wszyscy szli do ogólniaków. Później były studia ekonometryczne w Szczecinie, a w Warszawie zrobiłem studia uzupełniające w Szkole Głównej Handlowej. W międzyczasie trafiłem do programu Akademia Liderów Rynku Kapitałowego, który jest organizowany przez Fundację im. Lesława. A. Pagi. Program ten kończył się stażem w instytucji finansowej i tak trafiłem do CDM Pekao. Najpierw rok spędziłem w dziale marketingu, a potem przeszedłem do biura analiz. W tym roku mija dziewięć lat, jak pracuję w tej instytucji.