Ukraińska grupa rolna pokazała wyniki dotyczące ubiegłego roku oraz, co w świetle ostatnich wydarzeń ważniejsze, te za I kw. W tym drugim przypadku widać znaczący wpływ wojny, szczególnie na zysk netto. Teraz jednak słusznym priorytetem dla IMC pozostaje ratowanie życia pracowników.

„Część naszych aktywów znajduje się w Czernihowie, Sumach i Połtawie, gdzie wkroczyli Rosjanie. Przez pewien czas Czernihów i Sumy zostały zajęte, jednak udało się je odbić. Niektóre z naszych aktywów zostały uszkodzone, jednak pracujemy już nad naprawami. Co trzeba podkreślić, infrastruktura krytyczna nie została poważnie uszkodzona", stwierdził zarząd IMC w oświadczeniu.

W pierwszych trzech miesiącach roku spółka wypracowała 38 mln dolarów przychodów, o niespełna 80 proc. mniej niż w tym samym okresie 2021 r. Strata operacyjna sięgnęła 5,7 mln dolarów wobec 50,3 mln dolarów zysku operacyjnego w ubiegłym roku. Strata netto sięgnęła 10,7 mln dolarów, podczas gdy w zeszłym roku zysk netto IMC sięgnął 31,7 mln dolarów.

Przyglądając się wynikom innych ukraińskich firm notowanych na GPW, widać, jak bardzo wojna odcisnęła na nich swoje piętno. W III kw. 2022 roku obrotowego (okres styczeń–marzec) przychody Kernela skurczyły się o 2 proc., do 1,7 mld dolarów, jednak EBITDA spadła o 63 proc., do 42 mln dolarów, a strata netto sięgnęła 103 mln zł.

Całkiem nieźle prezentują się na tym tle rezultaty Astarty. Spółka podbiła przychody w I kw. o 44 proc., do 119,3 mln euro. EBITDA zwiększyła się jednak o 19 proc., do 23,2 mln euro, natomiast zysk netto skurczył się o około 30 proc., do 2,6 mln euro.

Jak podkreślał analityk Erste Securities Jakub Szkopek, dla ukraińskich firm w najbliższym czasie kluczowe jest odblokowanie portów i ruszenie z eksportem. Możliwe, że niedługo w tej sprawie dojdzie do przebudzenia, ponieważ Rosja, Turcja oraz Ukraina mają podejmować negocjacje dotyczące utworzenia tzw. błękitnych korytarzy. Spotkania w tej kwestii mają odbyć się w następnych tygodniach w Turcji.