Reklama

Bakalland i Mispol: czy spółki rzeczywiście połączą siły?

Na rynku pojawiają się informacje, że giełdowe firmy spożywcze prowadzą rozmowy o współpracy. Ich zarządy zdecydowanie zaprzeczają. Nie wykluczają jednak, że w przyszłości taka współpraca stanie się możliwa

Publikacja: 16.08.2010 09:05

Marek Jutkiewicz

Marek Jutkiewicz

Foto: Fotorzepa, Szymon Łaszewski SL Szymon Łaszewski

Nie miałem i nie mam akcji Mispolu. Zapewne współpraca pomiędzy Bakallandem i Mispolem przyniosłaby pewne efekty synergii tak jak w przypadku wielu innych spółek z branży. Na razie jednak nie prowadzimy rozmów w sprawie takiej współpracy, chociaż nie można wykluczyć jej w przyszłości – mówi Marian Owerko, prezes i największy udziałowiec Bakallandu.

Kapitalizacja spółki przekracza 124 mln zł. Oprócz handlu bakaliami działa ona również m.in. w segmencie dżemów i wyrobów śniadaniowych.Jak wynika z informacji „Parkietu”, temat współpracy Bakallandu z Mispolem pojawił się już w ubiegłym roku. Ostatecznie jednak do niej nie doszło.

[srodtytul]Karma priorytetem[/srodtytul]

Mispol jeszcze do niedawna był utożsamiany przede wszystkim z segmentem da? gotowych i przetworów. Nowa strategia zakłada, że grupa skupi się na zwiększeniu sprzedaży karmy dla zwierząt i konserw. – Nie zakładamy konsolidacji z firmami działającymi w innych niż Mispol segmentach rynku spożywczego. Nie oznacza to, że długoterminowo wykluczamy takie scenariusze – mówi Mirosława Achinger, szefowa Mispolu. Twierdzi, że teraz nie toczą się rozmowy w sprawie współpracy z Bakallandem. Kapitalizacja Mispolu sięga 100 mln zł. Największym akcjonariuszem suwalskiej spółki jest Marek Jutkiewicz. Ma 14,4 proc. udziałów. Próg 5 proc. przekracza jeszcze Krzysztof Smolarczyk.

[srodtytul]Wątpliwe korzyści?[/srodtytul]

Reklama
Reklama

Zdaniem analityków ciężko znaleęć powody, dla których spółki miałyby ze sobą współpracować. – Działają na wspólnym obszarze tylko w jednym segmencie – na rynku dżemów. Pozostała oferta jest kompletnie różna. Osiągnięcie efektów synergii byłoby tu trudne, bo podmioty te wykorzystują inne surowce. Mają zatem różnych dostawców – mówi Tomasz Manowiec, analityk BM BGŢ. Dodaje, że samo zwiększenie skali działalności raczej nie poprawiłoby znacząco efektywności. – Mogłoby za to znacząco skomplikować zarządzanie ze względu na dużą różnorodność rynków – uważa analityk.

[srodtytul]Bakaliowa grupa się rozrasta[/srodtytul]

Nie uwzględniając akwizycji, w roku obrotowym 2011/2012 grupa Bakallandu celuje w ok. 300 mln zł przychodów. Jeśli do przejęcia dojdzie, obroty mają sięgnąć 500 mln zł.

– Trwają negocjacje w sprawie przejęć i fuzji. Niewykluczone, że o kolejnym poinformujemy jeszcze w tym roku. Byłaby to raczej spółka krajowa. Taka, która ma dużą ekspozycję na eksport. W Bakallandzie stanowi on 9 proc. całej sprzedaży. Chcemy zwiększyć ten udział – mówi prezes Owerko. Dodaje, że Bakalland nie planuje emisji akcji.– Potencjalne akwizycje byłyby finansowane pieniędzmi z kredytów – mówi.

Handel i konsumpcja
Allegro bez zmiany kierunku. Niedźwiedzie nadal rozdają karty
Handel i konsumpcja
Burza wokół Dino. Dziś spotkanie z władzami firmy
Handel i konsumpcja
Akcje Dino Polska pod dużą presją. 30 zł na celowniku podaży
Handel i konsumpcja
Kwartalne wyniki LPP. Firma pokazała dane o sprzedaży. Ile mogła zarobić?
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Handel i konsumpcja
Wojna w polskim e‑handlu. Erli składa pozew przeciw Allegro
Handel i konsumpcja
Konsumpcja silna, ale spółki handlowe wciąż zawodzą
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama