– Na koniec grudnia 2021 r. liczba zarejestrowanych sklepów internetowych wyniosła nieco ponad 52,3 tys., co sprawia, że polski rynek e-commerce jest jednym z najszybciej rozwijających się rynków w Europie – mówi Tomasz Starzyk, rzecznik wywiadowni Dun & Bradstreet, która przygotowała dane specjalnie dla „Parkietu".

Szturm na e-zakupy

– E-commerce jest rozgrzany do czerwoności i nie spodziewam się wyraźnego spadku tempa jego wzrostu w tym roku – mówi Kacper Rozenbaum, dyrektor generalny Opontia na Polskę, grupy zajmującej się przejmowaniem i rozwijaniem firm e-handlowych. – Podobnie jak w poprzednich dwóch latach, impulsami do podtrzymania trendu będzie dalszy rozwój logistyki wokół handlu – dodaje.

W grudniu w Polsce stanął już paczkomat z numerem 16 tys. Inpostu, a maszyny do odbioru ustawiają też inne firmy jak Allegro czy AliExpress. Do tego wciąż rozwijają ofertę firmy kurierskie, także choćby poprzez system swoich urządzeń, wiec polski rynek wydaje się być gotowy na kolejną ofensywę kupujących. – W internecie kupuje już 84 proc. proc. internautów. To kolejny rok, gdzie odsetek kupujących online rośnie o ponad 10 pkt proc. – mówi Patrycja Sass-Staniszewska, prezes Izby Gospodarki Elektronicznej.

Na ofensywę kupujących w perspektywie wzrostu zachorowań wywołanych wariantem omikron koronowirusa szykują się też e-sklepy spożywcze, które znacznie rozbudowały zasięg. Auchan zawarł partnerstwo z platformą Everli, Biedronka z Glovo, pojawili się też nowi gracze jak Barbora.pl, który w styczniu rozpoczął działalność w Krakowie. – Po naszym niedawnym wejściu na Śląsk i uruchomieniu nowego centrum dystrybucyjnego w Katowicach to naturalny etap rozwoju – mówi Viktoras Juozapaitis, dyrektor zarządzający Barbora.pl.

– Obecnie już 21,7 proc. polskich gospodarstw domowych kupuje produkty FMCG online. Przed pandemią odsetek ten wynosił ok. 15 proc. Zakupy online stały się nową normalnością. Ten trend z całą pewnością zostanie z nami na stałe. Nie jest to jednorazowy pandemiczny event – mówi Łukasz Kuczkowski, kierownik kanału sprzedaży e-commerce dla Polski i Europy Wschodniej w Unilever.

Firmy gotowe na boom

– Pandemia i przyspieszona digitalizacja zmieniły o 180 stopni rynek e-handlu oraz zachowania konsumentów w sieci. Przekonali się oni do zakupów online i wygody, jaką ona ze sobą niesie, natomiast zawsze pozostanie grupa klientów, którzy cenią sobie tradycyjną formę, czyli obejrzenie towaru czy chociażby w wypadku odzieży – po prostu przymierzenie produktu – mówi Krzysztof Bajołek, prezes Answear.com. – E-handel w ciągu kilku najbliższych lat będzie dalej szybko się rozwijał, ale też mocno ewoluował, jednak nieprędko wyprzedzi pod względem wolumenu handel tradycyjny – dodaje.

Także Allegro jest spokojne. Przy okazji publikacji wyników za III kwartał spółka potwierdziła prognozy finansowe. Zakładały one wzrost sprzedaży za pośrednictwem platformy (GMV) o kilkanaście do dwudziestu kilku procent w całym 2021 r., dynamikę przychodów nieco powyżej 30 proc., a skorygowanej EBITDA o około 20 proc.

Allegro podtrzymało również prognozy dotyczące nakładów inwestycyjnych na 2021 r. na poziomie 475–525 mln zł (obniżone kwartał wcześniej).