W bessie rodzą się i zamierają inkubatory

Panująca na światowych rynkach kapitałowych bessa przerzedziła grono technologicznych inkubatorów. Tym niepublicznym odcięła dopływ gotówki, od zewnętrznych oszczędnych ostatnio inwestorów,giełdowym zaś przyniosła 95-proc. spadek kapitalizacji.

Mimo ambitnych planów i czekającego na 60 mln USD polskiego rynku (dane: i-start), w 2000 r. tylko nieliczne polskie inkubatory zdołały uruchomić po kilka projektów. Tymczasem Net Investment to pierwszy, ale jak wynika z naszych informacji ? nie ostatni ? inkubator, który pojawi się na polskim rynku w tym roku.Po IIF, e-Katalyst, e-inkubatorze i i-start.com, Net Investment SA jest kolejnym, który hoduje projekty, inwestując w przedsięwzięcia reprezentujące sektor TMT.? Śmiem twierdzić, że rok 2001 będzie rokiem inkubatorów, tak jak 2000 był rokiem portali ? mówi Arkadiusz Kuich, prezes Net Investment, do niedawna jeszcze stojący na czele niszowego portalu YoYo.pl. Liczy on m.in. na aktywność ze strony NFI i OFE.Optymizmowi prezesa nowego inkubatora przeczy opinia Tomasza Chenczke, prezesa zarządu e-farm, spółki tworzącej rozwiązania internetowe dla sektora gospodarczego, a mylnie zaliczanej jeszcze do niedawna do grona inkubatorów. ? Nie ma już inwestorów skłonnych zainwestować swój kapitał w start-upy ? uważa T. Chenczke. ? Idea inkubatorów umarła, a popyt na rozwiązania internetowe jest, niestety, popytem, ?nieuświadomionym? ? dodaje.Na GPW za MCI?Trzy projekty zarząd Net Investment skierował już do realizacji, siedem kolejnych jest rozpatrywanych. Maksymalna kwota, jaką wnosi do jednego projektu, to 500 tys. USD, okres inwestycji ? 3?4 kwartały. Kapitał akcyjny inkubatora (strony internetowe można znaleźć pod adresem www.nisa.pl) wynosi na razie 100 tys. zł. Jak mówi A. Kuich, trwają rozmowy z inwestorem strategicznym, który w drodze podniesienia kapitału nawet do 10 mln USD (!) obejmie znaczny, ale ciągle mniejszościowy pakiet akcji spółki.? Dla każdego z założenia już od początku szukamy partnerów, którzy wnieśliby dodatkowe zaplecze, pieniądze i wiedzę ? mówi A. Kuich.Jego zdaniem, chętne do współpracy będą w tym roku coraz aktywniejsze i podejmujące większe ryzyko fundusze emerytalne. Jako przykład podaje PZU Życie, które pod koniec ub.r. negocjowało objęcie pakietu Interii.A. Kuich zapewnia, że rozpatrzone zostaną wszystkie realne pod względem biznesowym projekty. 40% środków zostanie zainwestowane w rozwiązania B2B i B2C, a 20% w m-commerce (związany z telefonią komórkową, GPRS i UMTS). Dziedziną, w którą nie planują inwestować, jest natomiast e-konsulting. ? Chcemy raczej ?produkować łopatki?, niż ?stawiać domy? ? określa charakter działalności NISA prezes spółki. Partnerom, którzy zainwestują w któryś z inkubowanych projektów, oferuje on różne sposoby wyjścia. Jednym z nich jest giełda. Także w planach Net Investment jest wejście na warszawski parkiet. Może to nastąpić nawet w IV kw. tego roku.Podziałał tu przykład MCI Management. Pierwszy na GPW fundusz venture capital (o cechach inkubatora) ? zadebiutował przy cenie prawie o 50% wyższej niż cena akcji w publicznej ofercie (6 zł). Zachęcająco dla innych spółek reprezentujących sektor, w którym działa MCI, wygląda wykres kursu spółki, który mimo znacznych spadków na większości walorów utrzymuje się wciąż powyżej ceny emisyjnej i zachowuje lepiej niż rynek. Papiery Interii od 2 lutego (debiut) straciły 50%. Tymczasem akcje MCI od ceny debiutu spadły jedynie o 16%: w tym samym czasie WIG20: 24%, a TechWIG ? 35%, co sugeruje, że akcje spółki ulokowały w swoich portfelach osoby albo przekonane o trafności wyboru i dłuższym horyzoncie inwestycji, albo dbające o swój wizerunek zarządzającego portfelem.Finansowe zapleczeto prawie wszystkoZainteresowanie NFI inwestycjami w modną w ub.r. roku branżę IT nie ograniczało się do przykładu PZU NFI Management i krakowskiego portalu. NFI Jupiter, w ramach trzeciej swojej inwestycji w segmencie IT, objął w październiku ub.r. 50,1% uiałów w warszawskim inkubatorze e-Katalyst, podnosząc kapitał spółki o 6 mln zł. Zarząd Jupitera zapowiadał wtedy, że w razie konieczności jest w stanie zainwestować do 31 mln zł. ? Przyglądamy się obecnie wynikom działalności zarządu e-Katalyst. Po ich analizie rozważymy dalsze podniesienie kapitału ? powiedział nam Janusz Pałucki, wiceprezes firmy zarządzającej NFI Jupiter. W 2000 r. e-Katalyst miał w planach wyinkubowanie 4 spółek, w 2001 ich liczba miała zwiększyć się do 8?10. ? Myślę, że portfel powiększy się raczej o 6?8 projektów ? mówi Anna Plewicka z e-Katalyst. Do pierwszej inwestycji doszło dopiero w lutym br.: inkubator objął 25% udziałów wortalu pracuj.pl zarządzanego przez Communication Partners. Kwota transakcji nie została ujawniona (przypuszczalnie było to kilkaset tysięcy dolarów). ? Inwestycja w pracuj.pl była nietypową,jak na naszą działalność, i miała charakter finansowania pomostowego ? tłumaczy A. Plewicka. Pierwszym przedsięwzięciem w całości realizowanym przez inkubator jest serwis B2B, skierowany do sektora MŚP. Jego uruchomienie spółka zapowiadała na 15 marca. Premiera została jednak przesunięta: pilot serwisu serio.pl ruszył z dwutygodniowym opóźnieniem. ? Chcieliśmy uniknąć jakichkolwiek usterek w działaniu witryny ? wyjaśnia A. Plewicka. Kolejne trzy projekty mają wystartować w ciągu kilku miesięcy. Pierwszy ? portal dyskusyjny przeznaczony dla młodzieży ? za miesiąc. Natomiast serwis finansowy zaopatrzony w rozwiązania według A. Plewickiej ?niespotykane na świecie? wystartuje prawdopodobnie na przełomie maja i czerwca.Zaplecze w postaci notowanego na giełdzie w Sztokholmie funduszu ORESA Venture ma natomiast i-start.pl, który swoją ofertę dla młodych firm przedstawił w grudniu ub.r. Podczas prezentacji prezes spółki Jerzy Kalinowski (b. prezes RN Optimusa i członek RN Onet.pl) stwierdził, że na 50 rozpatrzonych projektów jedynie 10 miało realistyczne założenia. Rozważano inwestycję w 3 z nich. Do tej pory jednak na stronie www.i-start.pl, mającej prezentować skład portfela, nie pojawiła się żadna.Oprócz partnerapotrzebny inwestorInternet Investment Fund był pierwszym inkubatorem, jaki powstał na polskim rynku ? działa od 1999 r. Mimo że ? jak spółka sama pisze o sobie ? jej aktywa warte są ponad 100 mln zł i współpracuje ze znaczącymi na rynku podmiotami (do jej partnerów należą Elektrim, BRE Bank, TP SA, Netia i fundusz Innova Capital), to pod koniec ub.r. szukała inwestora finansowego. Rafał Styczeń, prezes IIF, zapowiadał pozyskanie inwestora stategicznego dla IIF w grudniu ub.r. Po eCenter, Interactive Medicine, ifirma.pl, Instytucie Rozwoju Reklamy ? IRR oraz billbird.pl w 2001 r. w inkubatorze miało się wykluć kolejnych 20 projektów. Czy będzie to możliwe bez finansowego wsparcia? Według Janusza Homy, wiceprezesa IIF, pozyskanie inwestora nie jest kluczowym warunkiem dla wyników tegorocznej działalności.? Obserwujemy ochłodzenie koniunktury. Dotyczy ono całego rynku internetowego i być może jest przejściowe ? mówi J. Homa. Jego zdaniem, nie należy z góry przesądzać, że ?idea inkubatora? umarła. ? Zgodnie z ogłoszonym w ubiegłym roku planem, zainwestowaliśmy w 9 projektów, z czego 6 na rynek trafiło jako spółki ? mówi J. Homa. Na swoje premiery czeka obecnie m.in. muzyczny wortal thankstoyou.pl. Co tydzień wpływa średnio dziesięć wniosków do rozpatrzenia.

ZIU