Wczoraj zakończyło się publiczne wezwanie na akcje BSK ogłoszone przez ING. Jego wynik będzie miał decydujące znaczenie dla akcjonariuszy mniejszościowych, którzy oczekiwali podwyższenia ceny za akcje banku. Holendrzy oferowali 265 zł za walor banku.BSK podał, że ING w pierwszej części wezwania kupił 5% akcji. W drugiej na sprzedaż podobnej wielkości pakietu zdecydował się Skarb Państwa. W ten sposób udział ING Banku w kapitale spółki wzrośnie co najmniej do 65%. Przed wezwaniem holenderski bank miał ok. 55% walorów. Transakcja sprzedaży papierów BSK w ramach wezwania zostanie rozliczona w najbliższy czwartek.Według analityków, na liście akcjonariuszy zarejestrowanych na NWZA BSK brakuje kilku dużych instytucji. Należy do nich m.in. fundusz DWS, Pioneer oraz OFE PZU. Być może obecność na liście OFE Commercial Union, który zarejestrował ok. 1,6% akcji, skłoniła część z nich do niesprzedawania akcji.Z kolei do odpowiedzi na ofertę ING zachęcała niższa niż się spodziewano liczba akcji w posiadaniu inwestorów mniejszościowych. Posiadają oni około 16,35% ogólnej liczby głosów. Jednak dzięki temu, że na NWZA nie zarejestrowali się wszyscy akcjonariusze, posiadane przez nich walory uprawniają do ok. 21,4% głosów na tym zgromadzeniu. Prawdopodobnie pozwolą one mniejszościowym inwestorom wprowadzić swojego przedstawiciela do rady nadzorczej oraz powołać rewidenta ds. szczególnych. Nie wiadomo jednak, czy posiadany przez nich pakiet skłoni ING do ogłoszenia następnego wezwania po wyższej cenie.

P.U.