Mostostal Warszawa liczy na kontrakty dla wojska

Certyfikat systemu zapewnienia jakości według standardów NATO otrzymał Mostostal Warszawa i sześć jego spółek zależnych. Zdaniem Neila Balfoura, prezesa spółki popieranego przez hiszpańską Accionę, kontrakty dla Paktu Północnoatlantyckiego mogą być motorem napędowym działalności grupy w najbliższych latach.Mostostal będzie w ramach programu inwestycyjnego NATO w Polsce wykonywał dwa rodzaje działalności. Pierwszą, którą jest consulting (joint venture z turecką firmą Unitek), już rozpoczęto. Mostostal będzie doradzał w kwestii baz morskich. Zgodnie z przepisami, nie będzie jednak mógł uczestniczyć w realizacji inwestycji w tym zakresie.? Drugim elementem jest wykonawstwo. Chodzi tu głównie o modernizację i rozbudowę lotnisk wojskowych oraz terminali paliwowych ? powiedział N. Balfour. Dotąd nie jest znana łączna wartość inwestycji planowanych przez NATO. ? Według mnie, choć zastrzegam, że są to tylko moje przypuszczenia, można się spodziewać 2?4 mld USD w ciągu 4?5 lat ? stwierdził prezes, dodając że warszawska spółka chce zająć najlepszą ze wszystkich firm pozycję wyjściową do pozyskiwania tego typu kontraktów.Według niego, usługi doradcze będą prowadzone jeszcze przez rok lub dwa, a rozpisanie przetargów na wykonanie poszczególnych zadań będzie miało miejsce nie wcześniej niż w 2002 r. Kontrakty będą zlecane przez MON przy współpracy z NATO. Prace będą współfinansowane przez Polskę w ok. 20%.Zanim pojawią się kontrakty dla NATO, Mostostal musi pozyskiwać dla bieżącej działalności ?cywilne? kontrakty. A z tym nie jest ostatnio, według analityków branży budowlanej, najlepiej. Zapytany przez PARKIET o wypełnienie tegorocznego portfela zleceń, N. Balfour odpowiedział tylko: ?Tak jak wszystkie firmy budowlane ciężko pracujemy?.

GRZEGORZ [email protected]