BIG-BG SA
Od lutego ubiegłego roku trwa silna przecena akcji BIG-u, przerywana sporadycznymi
gwałtownymi korektami. Sprowadziła ona kurs z poziomu 20 zł do poniżej 4 zł.Trudno obecnie obronić tezę, iż ta tendencja się zakończyła, ale można znaleźć argumenty świadczące o tym, że mamy do czynienia z próbami stworzenia formacji ją odwracającej.
AnalizaPrzez ostatnie sześć kwartałów rynek walorów BIG-u nie był dobrym miejscem do inwestowania pieniędzy dla tych, którzy nastawiają się na osiąganie stabilnych zysków. Stał się on rajem dla najgorętszych spekulantów z tego względu, że dotychczasowe korekty w silnym trendzie spadkowym przybierały bardzo gwałtowny charakter. To stwierdzenie jest ważne nie tylko ze względu na określenie profilu potencjalnego inwestora, dla którego walory tego banku są bardzo atrakcyjne, ale przede wszystkim dlatego, że pozwala tym silnym ruchom wzrostowym przypisać właśnie charakter korekcyjny, co jest równoznaczne z określeniem obecnego trendu jako spadkowy.Skoro więc trend jest tak niekorzystny do wchodzenia na ten rynek, to skąd zainteresowanie tymi akcjami. Można znaleźć sygnały świadczące o tym, że znajduje się on obecnie w fazie kształtowania formacji odwracającej bieżącą tendencję. Przedstawienie argumentów przemawiających za taką koncepcją oraz zdiagnozowanie tej formacji i nakreślenie strategii inwestycyjnej w przypadku jej realizacji jest celem poniższej analizy.Punktem wyjścia dla niej stały się bardzo silne dywergencje na tygodniowych oscylatorach. Są one widoczne przede wszystkim na MACD, RSI oraz Ultimate. Trzeba zauważyć, iż w przypadku oscylatorów w ujęciu dziennym dywergencje pojawiają się dość często, natomiast w wersjach tygodniowych wskaźników nie spotykamy ich tak często, zwłaszcza w tak wyraźnej formie. Same dywergencje to jednak za mało, by rozważać decyzję o zajęciu pozycji. Dlatego przypatrzmy się przebiegowi głównych linii trendu.Dwie z nich wydają się najważniejsze. Jedna wyprowadzana po dołkach z grudnia 1995, września 1998, lutego 1999 i października 2000 r. została przełamana w marcu br. Dynamicznej fali wzrostowej, która potem nastąpiła, nie można traktować inaczej, jak ruchu powrotnego do wspomnianej linii, której przełamanie jest niewątpliwie złym sygnałem. Pozostała jeszcze jedna linia trendu wzrostowego, mająca zaczepienie w trzech miejscach: w minimach z lutego 1993 oraz lutego i grudnia 1995 r. Przebiega ona teraz na wysokości ok. 3,80 zł, co zbiega się z dołkiem ustanowionym w marcu br. Stąd też można przypuszczać, że na tym poziomie znajduje się najważniejsze w tej chwili wsparcie, po którego przekroczeniu szanse na zmianę tendencji w dłuższym terminie będą znikome.W okresie ostatnich kilku miesięcy do rangi najbardziej istotnej linii trendu spadkowego urosła ta, łącząca kolejne szczyty od końca grudnia ub.r. Mnogość punktów zaczepienia nadaje jej dużej wiarygodności i w ewentualnym jej przebiciu należy upatrywać bardzo znaczącego sygnału dotyczącego zmiany trendu przynajmniej w średnim okresie. Na razie trudno jest mówić o wzrostowych scenariuszach, bo oto dość niespodziewanie BIG znalazł się w czasie notowań z 23 maja w dużych opałach. Nagle ujawniona podaż na dość spokojnie przebiegającej, w przypadku pozostałych spółek, sesji spowodowała znaczny spadek kursu. Zatrzymał się on jednak na wysokości linii, prowadzonej po lokalnych minimach z kwietnia i maja br., co nakazuje zwrócić na nią baczniejszą uwagę.Jeśli uwzględnimy przebieg obu opisanych powyżej linii spadkowych, to widać, że układają się one w formację klina zniżkującego, która jest charakterystyczna dla zmiany dotychczasowego trendu. Zgodnie z tą koncepcją, sygnały wejścia na rynek lub jego opuszczenia powstają w wyniku przebicia przy zwiększonym wolumenie odpowiedniej linii ograniczającej figurę. Wybicie w dół przy małych obrotach może oznaczać fałszywy ruch, po którym następuje powrót do wnętrza formacji. Dlatego tak ważne w przypadku takiego układu są obroty.StrategiaZ przedstażej koncepcji rozwoju zdarzeń na rynku akcji BIG-u wynika, że brak jest sygnałów zachęcających obecnie do zaangażowania się w nie. Co więcej, widać zagrożenie kontynuacją spadkowej tendencji, wynikające z dalszej realizacji formacji klina zniżkującego. Przekroczenie przy zwiększonym wolumenie linii ograniczającej od dołu tę figurę będzie oznaczać jej załamanie. Jeśli zaś dojdzie do przebicia górnej linii, która dodatkowo zbiega się z pięciomiesięczną linią trendu spadkowego, to można spodziewać się wzrostu do 5,50 zł. Wydaje się, że wybicie w którąś ze stron powinno nastąpić powyżej wieloletniej linii trendu wzrostowego, wyprowadzonej jeszcze z dołka z 1993 roku. N