Marcin Sadlej przewodniczącym rady

Zarząd i rada nadzorcza Jutrzenki chcą doprowadzić do wzrostu wartości firmy, by potem pozyskać dla niej inwestora branżowego. Wcześniej spółka może zwiększyć udział w rynku cukierniczym poprzez konsolidację z innymi przedsiębiorstwami z branży. Jak się dowiedział PARKIET, przewodniczącym nowej rady nadzorczej Jutrzenki został Marcin Sadlej, do niedawna dyrektor działu analiz CDM Pekao SA.

Na ostatnim walnym do 5-osobowej rady nadzorczej Jutrzenki aż 4 przedstawicieli wprowadzili akcjonariusze finansowi i indywidualni (zgromadzili ponad 20% walorów) nie związani wcześniej ze spółką. Poza M. Sadlejem weszły do niej osoby związane z PZU i Wood&Company. Poprzednia rada składała się wyłącznie z przedstawicieli załogi (kontroluje 28% akcji i 52% głosów). Zdaniem analityków, to głównie ze względu na silny akcjonariat pracowniczy Jutrzence nie udało się zakończyć sukcesem prowadzonych wcześniej rozmów z fińskim Fazerem i niemieckim Katjes. Po ostatnich zmianach w radzie spółka może szybciej zdecydować się na wybór inwestora branżowego.? Jutrzence nie śpieszy się z wyborem inwestora. Spółka jest obecnie zbyt nisko wyceniana w porównaniu do wartości fundamentalnej. Dlatego chcemy razem z radą nadzorczą podjąć takie działania, które doprowadzą do wzrostu kursu, by później na korzystnych warunkach wprowadzić partnera strategicznego. To może trochę potrwać ? powiedział PARKIETOWI Grzegorz Dołkowski, prezes Jutrzenki. Wartość rynkowa spółki wynosi obecnie ok. 64 mln zł, a jej wartość księgowa na koniec I kwartału była prawie dwa razy wyższa (ponad 119 mln zł). Prezes Dołkowski podkreśla, że spółka ma ok. 20 mln zł wolnych środków. ? Planujemy je przeznaczyć na projekty, które umocnią pozycję spółki na rynku cukierniczym. Mamy obecnie ok. 5 proc. udział w rynku i jednym ze sposobów na jego zwiększenie jest udział w konsolidacji branży. Jutrzenka mając dobre wyniki, stosunkowo niskie zobowiązania i wolne środki może być podmiotem, który mógłby skupić wokół siebie mniejsze firmy ? powiedział prezes Dołkowski.Jego zdaniem, Jutrzenka, której przychody w I kwartale br. zwiększyły się o 25% w porównaniu z tym samym okresem 2000 r., może utrzymać wysokie tempo wzrostu sprzedaży w kolejnych miesiącach. ? Naszą szansą jest m.in. eksport, który obecnie nie przekracza 1%. Nawet niewielki jego wzrost będzie znaczący dla wyników firmy ? uważa prezes Dołkowski. Przy założeniu, że spółka utrzyma tendencję wzrostu wyników z I kw. jej zysk netto po 4 miesiącach może być już porównywalny z rezultatem za cały 2000 r. (zysk wyniósł 2,2 mln zł).

Dariusz [email protected]