Przejęcie po cenie niewiele wyższej od rynkowej

Potencjalny inwestor branżowy może przejąć Kęty po cenie, która nie będzie istotnie przewyższać aktualnej wyceny rynkowej ? uważa zarząd spółki. Po tej informacji kurs spadł o 2,9%, do 46,3 zł. Jan Kryjak, prezes Kęt, jeszcze kilka miesięcy temu był przekonany, że inwestor zapłaci sporą premię za przejęcie firmy.Od kiedy zarząd Kęt zaczął szukać kandydata na inwestora, nie ustają spekulacje na temat ceny, jaką ten może zaoferować dotychczasowym akcjonariuszom. Analitycy sugerowali, że może on zapłacić od 55 do 65 zł za walor. Po koniec maja br., gdy kurs Kęt oscylował wokół 44 zł, prezes Kryjak w rozmowie z PARKIETEM powiedział, że ?przyszły inwestor strategiczny powinień zaoferować obecnym akcjonariuszom minimum 60 zł za akcję?. Premia za przejęcie kontroli nad spółką wynosiłaby więc co najmniej 36%.Zarząd Kęt potwierdził, że spółka nadal ?prowadzi proces pozyskania inwestora strategicznego?. Przesłał jednak komunikat, w którym podkreślił, że zmiana sytuacji rynkowej oraz kryzys obserwowany w branży mogą mieć wpływ na wynik negocjacji. Według zarządu, ?w obecnej sytuacji inwestorzy nie powinni oczekiwać, że cena za akcję oferowana przez przyszłego inwestora strategicznego istotnie przewyższy aktualną cenę rynkową?.? Nie wiem, co zarząd Kęt ma na myśli mówiąc, że cena nie będzie istotnie wyższa od obecnego kursu. Jeżeli inwestor zaoferowałby cenę na poziomie ok. 50 zł, to ? moim zdaniem ? byłoby to za mało. Kęty mają stosunkowo dobre wyniki i silną pozycję na rynku. Uważam, że fair value dla tej spółki wynosi ok. 60 zł ? powiedział PARKIETOWI Rafał Jankowski, analityk CDM Pekao SA.Kurs Kęt od płowy lipca br. do 10 października wahał się w przedziale 40?41 zł. Przy podobnych cenach swoje udziały w spółce do ponad 5% zwiększyli m.in. OFE PZU i OFE ING Nationale-Nederlanden. Fundusze kupowały akcje głównie od TFI Silesia w transakcjach pakietowych. W ciągu ostatnich kilkunastu dni do piątku kurs Kęt wzrósł prawie o 17%, by wczoraj spaść o niecałe 3%.

D.W.