Mostostal Zabrze SA

Mijający tydzień przyniósł znaczną poprawę na rynku akcji Mostostalu Zabrze. W oparciu o utworzoną na przestrzeni ostatnich trzech miesięcy formację podwójnego dna doszło do przełamania blisko półtorarocznej linii trendu spadkowego, co powinno przyczynić się do kontynuacji wzrostów.

Walory Mostostalu od prawie czterech lat znajdują się w silnej bessie. To w największym stopniu ogranicza ich atrakcyjność inwestycyjną z punktu widzenia analizy trendu. Ze względu na brak sygnałów o możliwości przezwyciężenia w najbliższym czasie tej niekorzystnej dla posiadaczy akcji tendencji, możemy mówić jedynie o szansach wykorzystania na wejście na rynek nietrwałych ruchów korekcyjnych, których przez okres bessy było już kilka. We wszystkich przypadkach nie dały one zarobić więcej niż 50% od lokalnego dołka. Taka uwaga ma znaczenie z dwóch powodów. Po pierwsze, pozwala określić poziom cenowy, po przekroczeniu którego można będzie snuć przypuszczenia o tym, że byki mają większe aspiracje, niźli tylko odreagowanie spadków. Po drugie, zawęża krąg inwestorów, do których można aktualnie kierować propozycję kupna tych walorów. Nie jest to grupa graczy nastawionych na trwałe zwiększanie wartości posiadanego pakietu akcji, a raczej aktywnych spekulantów.To oni głównie powinni zwrócić uwagę na dwa sygnały, zachęcające do wejścia na rynek, którymi są przecięcie linii szyi formacji podwójnego dna oraz przecięcie w konsekwencji realizacji zasięgu ruchu, wynikającego z takiej figury, blisko półtorarocznej linii trendu malejącego, wyprowadzonej ze szczytu z czerwca 2000 r.Z tak szeroką i przede wszystkim wysoką formacją w przypadku papierów Mostostalu nie mieliśmy do czynienia od bardzo długiego czasu. To czyni ją wiarygodną, choć trzeba przy tym pamiętać, że minimalny zasięg ruchu z niej wynikający, został prawie całkowicie wypełniony. Dlatego można ją obecnie traktować raczej jako solidną bazę pod dalszy wzrost, niż posiłkować się nią przy prognozowaniu zasięgu ruchu. Przy okazji omawiania tej formacji warto zwrócić uwagę na interesującą zależność. Mianowicie jej szczyt znalazł się na wysokości, na jakiej przebiega istotna wewnętrzna linia trendu spadkowego, wyprowadzona ze szczytu z końca lipca ub.r. Po odbiciu się od niej doszło do ukształtowania drugiej części formacji, a potem w październiku linia ta została ostatecznie przełamana w towarzystwie największego od kwietnia br. wolumenu. Ma to ważne pozytywne znaczenie z tego względu, że w oparciu o tę linię można było w kwietniu spodziewać się poprawy sytuacji na rynku tego waloru, ale ostatecznie wtedy sygnał w postaci przełamania tej prostej okazał się fałszywy. Ponowny powrót powyżej niej daje nadzieję, że tym razem będzie inaczej.Potwierdzeniem tego, iż taka nadzieja nie jest bezpodstawna, było przebicie się 6 listopada powyżej linii, łączącej maksima z czerwca 2000 r. i maja 2001 r. Obroty przy tym wzrosły, ale wydaje się, że nie aż tak, jak można byłoby się tego spodziewać, wnioskując ze znaczenia tej prostej. Dlatego możliwy jest krótki okres konsolidacji powyżej tego oporu, który stanie się dobrą sposobnością do kupna tych akcji.Ze względu na wyczerpywanie się potencjału wzrostowego, wynikającego z formacji podwójnego dna, warto w najbliższym czasie zwrócić baczną uwagę na zachowanie SK-45, która zbliża się do SK-90. Poprzednim razem, w czerwcu br., kiedy średnie znalazły się w podobnym ułożeniu, krótsza z nich zawróciła na wysokości dłuższej, co było znakiem powrotu do trendu spadkowego. Jeśli teraz SK-45 przecięłaby od dołu SK-90, można byłoby spokojniej patrzeć w przyszłość tego waloru.