Reklama

Czas na zmianę partnera?

Wysokość straty (ponad 50 mln USD), którą po trzech kwartałach tego roku poniósł MOL, potencjalny partner PKN ORLEN, wybrany przez poprzednią Radę Ministrów do dalszych negocjacji w sprawie zakupu 17,6-proc. pakietu akcji PKN ORLEN, jest szokująca i powinna wpłynąć na zerwanie rozmów - uważa część analityków.

Publikacja: 17.11.2001 10:30

Zdaniem specjalistów, w obliczu planów budowy koncernu paliwowego w Europie Środkowowschodniej najważniejszym czynnikiem, determinującym wybór partnera dla polskiej spółki, powinna być jego kondycja finansowa. Po dziewięciu miesiącach tego roku MOL stracił 51 mln USD, czyli przeszło 200 mln zł. W tym czasie OMV zarobił netto 320 mln euro (1,2 mld zł), o przeszło 32% więcej niż w analogicznym okresie ub.r. Z kolei PKN, zgodnie z polskimi zasadami rachunkowości, zanotował 590 mln zł zysku netto przy 19,25 mld zł przychodów ze sprzedaży (odpowiednio o 48,5% i 1,4% mniej niż przed rokiem).

Analitycy podkreślają, że PKN ORLEN wspólnie z MOL nie będzie w stanie prowadzić aktywnej polityki akwizycyjnej ze względu na wypływ środków poza grupę (w ramach proponowanych powiązań krzyżowych znaczna część środków wypłynie poza grupę, a największymi beneficjantami będą skarby państwa - polski i węgierski).

Andrzej Łucjan, analityk BM BPH

Szanse na pozytywne zakończenie negocjacji MOL z Naftą Polską wydają się być coraz mniejsze. Wyniki opublikowane przez koncerny po trzech kwartałach tego roku jednoznacznie wskazują, że poprzednia Rada Ministrów wybrała znacznie gorszego partnera do rozmów. Biorąc pod uwagę obecną koniunkturę światową, sytuacja finansowa partnera powinna być najważniejszym czynnikiem przy podejmowaniu tego typu decyzji.

Moim zdaniem, w tej chwili zaistniała możliwość zmiany potencjalnego partnera dla PKN ORLEN. Niewykluczone że Ministerstwo Skarbu Państwa zdecyduje się zerwać rozmowy z MOL i wróci do oferty złożonej przez OMV. Jedno jest pewne - zarówno potrzeby budżetowe, jak i konieczność restrukturyzacji PKN ORLEN jednoznacznie wskazują, że dalszy etap prywatyzacji powinien zostać jak najszybciej przeprowadzony. Niestety, w ostatnich wypowiedziach Wiesław Kaczmarek, szef resortu, przedstawia niechęć do prywatyzacji dużych firm. Jednak mam nadzieję, że ostatecznie zdecyduje się na zmianę partnera i doprowadzi do sprzedaży 17,6-proc pakietu akcji Austriakom.

Reklama
Reklama

Grzegorz Lityński, analityk DM BZ WBK

W dalszym ciągu w przypadku obu ofert istnieje wiele elementów niepewności. Nie do końca wiadomo, dlaczego poprzedni rząd wybrał MOL do dalszych negocjacji w sprawie zakupu pakietu akcji PKN ORLEN. Prawdopodobnie przyczyna leżała w tym, że węgierski koncern jest mniejszy od polskiego i nie będzie w stanie zdominować PKN ORLEN, tak jak by to się mogło stać, gdyby walory płockiej firmy kupił OMV. Z czysto biznesowego punktu widzenia oferta Austriaków jest zdecydowanie bardziej konkretna i prawdopodobnie lepsza. Jednak każda ze stron przemilcza oficjalnie wiele spraw, które mogłyby mieć istotne znaczenie przy ostatecznym wyborze.

Zarząd PKN ORLEN jeszcze nie udowodnił, że potrafi zwiększać zyski, działając tylko w Polsce, co więc może się stać, gdy ramy funkcjonowania spółki znacznie się rozszerzą? Gdy np. będzie trzeba zająć się kupnem pól naftowych? Mogą się pojawić ogromne problemy, dlatego polskiej firmie jest bardzo potrzebny silny partner.

Mariusz Puchałka, analityk DM BSK

Dla procesu budowania grupy koncernów paliwowych w Europie Środkowowschodniej lepszym partnerem dla PKN ORLEN byłby OMV. Austriacy mają bowiem środki niezbędne do budowania powiązań kapitałowych. Jednocześnie, posiadając 17% akcji PKN ORLEN, nie będą w stanie zdeterminować decyzji podejmowanych przez zarząd płockiej spółki. Moim zdaniem, optymalnym wyjściem byłaby budowa polskiej grupy paliwowej, złożonej z PKN ORLEN i Rafinerii Gdańskiej, i dopiero wtedy pozyskanie dla niej partnera. Wówczas to PKN ORLEN, ze względu na wartość oraz potencjał rynku, na którym operuje, powinien stać się centrum konsolidacyjnym. Wtedy też OMV byłby znacznie lepszym partnerem niż MOL, gdyż gwarantowałby dalszy rozwój budowanej grupy.Obecnie jednak lepszym inwestorem, ze względów strategicznych, dla PKN ORLEN byłby MOL. Co prawda, ma on pewne problemy finansowe, ale sądzę, że jest to przejściowe. Węgierska firma jest mniejsza od austriackiej i PKN ORLEN mógłby współpracować z nią na bardziej partnerskich warunkach. Łatwiej byłoby mu przeforsować swoją strategię rozwoju. Płocka spółka ma spory potencjał i może się jeszcze wzmocnić na polskim rynku. Jego tempo wzrostu z pewnością będzie większe niż rynku austriackiego czy południowoniemieckiego, gdzie OMV ma silną pozycję. Tam jest znacznie większa konkurencja niż u nas. Obawy przed tym, że OMV zdominuje procesy decyzyjne w grupie, mogą być obecnie uzasadnione.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama