Z naszych informacji wynika, że przed sprzedażą walorów miał on ok. 5,2-5,5% kapitału KGHM. Pozbył się więc od 1 mln do 1,5 mln akcji, których wartość rynkowa wynosiła od 15 mln zł do 22 mln zł.
KGHM w ostatnich trzech tygodniach był jedną z lokomotyw wzrostów na GPW m.in. za sprawą poprawy notowań cen miedzi. Od początku listopada kurs spółki wzrósł o ok. 25%, przy stosunkowo wysokich obrotach, do 14,9 zł na wczorajszej sesji. Cena miedzi w kontraktach 3-miesięcznych w tym czasie zwiększyła się o ok. 10%, osiągając w poniedziałek od dawna nie notowany poziom 1508 USD za tonę (wczoraj spadła do 1474 USD). Poprawę koniunktury na rynku wykorzystał Emerging Markets Growth Fund i zmniejszył udziały w KGHM.
Nie wiadomo, czy w tym samym czasie spadło również zaangażowanie Bankers Trust Company - banku depozytariusza kwitów, który na początku października posiadał 16,75% udziałów w kapitale koncernu. Spółka wyjaśnia, że w świetle prawa polskiego właścicielem akcji, na podstawie których są emitowane kwity depozytowe, jest Bankers Trust Company. Emerging Markets Growth Fund mógł nie umorzyć kwitów, tylko je sprzedać innemu podmiotowi.