W ciągu ostatnich trzech miesięcy kurs Agory zachowywał się lepiej niż rynek, osiągając niemal poziom wcześniej wyznaczonej dla spółki przez analityków Deutsche Banku ceny docelowej - 59 zł. Jednocześnie jednak stało się jasne, że nie ma szans na poprawę wyników odczuwającej skutki spowolnienia gospodarczego firmy w IV kw. br. i roku przyszłym. Obecnie spodziewają się, że w 2002 r. przychody Agory wzrosną w porównaniu z tegorocznymi jedynie symbolicznie (z prognozowanych na koniec br. 773 mln zł do 795 mln zł na koniec 2002 r.), EBITDA spółki wzrośnie zaledwie o 2%, a zysk netto zmniejszy się o 42% (analitycy spodziewają się, że w br. wyniesie on 207 mln zł, w roku przyszłym - 121 mln zł). "Konsekwentnie zmniejszamy naszą prognozę EPS w tym i przyszłym roku o odpowiednio 13% i 21%, obniżając jednocześnie cenę docelową Agory do 49 zł" - piszą specjaliści DB (rekomendację wystawili przy cenie 55,7 zł). Według wcześniejszych założeń, Agora miała wypracować w 2001 r. 238 mln zł zysku netto przy przychodach na poziomie 851 mln zł, a EBITDA firmy miała wynieść 272 mln zł.
Analitycy DB przychylają się do oceny prezes Wandy Rapaczyński, która w komentarzu do raportu kwartalnego stwierdziła, iż rynek reklamy w Polsce słabnie i jeszcze nie osiągnął swojego dna. W ocenie specjalistów niemieckiego banku, skurczył się on do tej pory o 1%, a największe spadki odnotował w ciągu ostatnich trzech miesięcy. Co więcej, nie zapowiada się, aby 2002 r. przyniósł w tym względzie poprawę.
Analitycy sądzą, że niektóre długo oczekiwane akwizycje powinny zaowocować krótkoterminowi wzrostami kursu w ciągu nadchodzących tygodni. Jednak zakupy w segmentach prasy i reklamy zewnętrznej nie będą skutkować poprawą marży spółki czy też jej organicznym wzrostem przez kolejnych 12 miesięcy.